ACTIVNI Gdańsk – Feniks Gdańsk 2:1 (22-20; 9-21; 21-19)
Inter Marine Siatkarska Liga Trójmiasta SL3
0:00 / 0:00
ACTIVNI Gdańsk – Feniks Gdańsk 2:1 (22-20; 9-21; 21-19)
59 просмотров · 7 дней назад
Inter Marine Siatkarska Liga Trójmiasta SL3
680 подписчиков
59 просмотров · 7 дней назад
Oj, wzięło z zaskoczenia. W zapowiedziach przedmeczowych wskazywaliśmy na to, że to Feniks Gdańsk zdaje się być zdecydowanym faworytem. Od pewnego czasu ACTIVNI zaczęli przypominać bowiem długodystansowego biegacza, który w pewnym momencie stracił zapał do biegu i zamiast przełamać niechęć, postanowił zejść z trasy. Od samego początku 'biegu', ACTIVNI prezentowali się jednak bardzo dobrze. Nagrodą za ofensywną i odważną grę było objęcie prowadzenia 9-5. Z czasem Feniks Gdańsk zdołał jednak powstać i po kilku błędach rywali, doprowadzić do wyrównania po 12. Końcówka seta była iście szalona. Najpierw na prowadzenie 20-16 wysunęli się ACTIVNI, ale wygrana nie przyszła oczywiście w pierwsze tempo. Zamiast tego team Artura Kurkowskiego postanowił zadbać o emocje i pozwolił rywalom na doprowadzenia do wyrównania po 20. Ostatecznie o wygranej ACTIVNYCH zadecydowały zagrywki rozgrywających. Najpierw ta zepsuta Natalii Leszman, a tuż po tym as serwisowy w wykonaniu Patryka Dunajewskiego (22-20). Zastanawiacie się jak team, który wygrał pierwszego seta może zagrać tak zupełnie inaczej w środkowej partii? Cóż, nie jesteście sami. Tego się nie da wytłumaczyć. Przewaga Feniksa była widoczna od pierwszej do ostatniej akcji seta, którego gracze Łukasza Dubickiego wygrali z imponującą przewagą dwunastu punktów. Jeśli nie znacie odpowiedzi na poprzednie pytanie, to zakładamy, że na to również nie będziecie znali. Jak Feniks po takim drugim secie mógł przegrać trzecią partię? Początek był dla nich bardzo obiecujący (4-1). Kilkanaście kolejnych akcji to jednak przespany okres, po którym to ACTIVNI za sprawą kilku udanych akcji Macieja Adamskiego wysunęli się na prowadzenie 13-9. Choć Feniks próbował w końcówce wszystkich chwytów - nawet zagrywki 'dołem', to nie był już w stanie odwrócić losów rywalizacji, którą ostatecznie ACTIVNI wygrali do 19. Brawo! W naszej ocenie to naprawdę bardzo duża i niespodziewana rzecz.
MVP: Kacper Drewko