Перейти к содержимому

Przygotowania do wystawy koni

Podlaskie24

0:00 / 0:00

Przygotowania do wystawy koni

31 412 просмотров · 1 месяц назад
Podlaskie24
76,7 тыс. подписчиков
31 412 просмотров · 1 месяц назад
Bronowo. Przygotowania klaczy Kariny do IX Ogólnopolskiego Czempionatu Koni Sokólskich. Już w najbliższą niedzielę, 12 lipca, oczy miłośników koni zwrócą się na Szepietowo, gdzie odbędzie się IX Ogólnopolski Czempionat Koni Sokólskich. Wśród uczestników nie zabraknie hodowców z Podlasia. W Bronowie trwają właśnie ostatnie przygotowania rocznej klaczy Karinki, która stanie do rywalizacji w kategorii klaczy rocznych. Choć przed wystawą pracy jest sporo, na podwórku Agnieszki i Jarosława nie brakuje humoru. Każdy etap przygotowań – od korekcji kopyt, przez mycie nóg i ogona, po czyszczenie grzywy – odbywa się w atmosferze żartów i rodzinnej swobody. – Przed tą wystawą to jest roboty – mówi Jarosław, który nie ukrywa, że do Szepietowa jedzie z konkretnym celem. – Ja to po pierwsze miejsce jadę. Zawsze jedzie się po pierwsze. Jakby człowiek wychodził na ring i wiedział, że przegra, to po co by tam szedł? Karina podczas przygotowań cierpliwie znosi kolejne zabiegi pielęgnacyjne. Najwięcej uwagi poświęcono kopytom, które przed wystawą muszą prezentować się nienagannie. – No i teraz będziesz miała piękne kopyta i pojedziesz jak gwiazda. Nie jak wieśniaczka – jak dama – żartuje Agnieszka, zwracając się do swojej podopiecznej. Na tym jednak nie koniec. Przed wyjazdem trzeba jeszcze umyć nogi, ogon i zadbać o grzywę. – Chcesz być piękna, to musisz trochę pocierpieć – mówi gospodyni z uśmiechem podczas kąpieli klaczy. Jarosław przyznaje, że przygotowanie konia do wystawy wymaga czasu i cierpliwości. – Brudne nogi na wystawę? To jakby dziewczyna pojechała do chłopaka z brudnymi nogami – śmieje się hodowca. Karina wyróżnia się nie tylko urodą, ale również wyjątkowo łagodnym charakterem. – Jak się urodziła, to po pół godzinie już wstała i od tamtej pory jest taka grzeczna – opowiada gospodarz. Spokój młodej klaczy widać także podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych. Bez problemu pozwala podnosić nogi, czyścić kopyta i prowadzić się. – Ona wszystko umie. Chodzi spokojnie, daje nogi myć i naprawdę jest bardzo grzeczna – dodaje. Choć, jak przyznaje Jarosław z przymrużeniem oka, odrobina temperamentu również by się przydała. – Jak konie są takie grzeczne, to nie ma adrenaliny. Ja lubię takie trochę ostrzejsze – zauważa. Podczas czempionatu Karina będzie oceniana nie tylko za budowę, ale również za sposób poruszania się i prezentację.