Перейти к содержимому

Kuchnia za 800 zł, która wyleczyła mnie z zamawiania jedzenia

Pani Gospodarka

0:00 / 0:00

Kuchnia za 800 zł, która wyleczyła mnie z zamawiania jedzenia

2 643 просмотра · 8 дней назад
Pani Gospodarka
1,13 тыс. подписчиков
2 643 просмотра · 8 дней назад
📘 DAWNY SPOSÓB OSZCZĘDZANIA — cały poradnik w PDF 👉 https://panigospodarka.netlify.app/ 50 stron + 25 przepisów z osiedlowego sklepu + 12 kart do wydruku. Natychmiastowy dostęp, 39 zł --------------------------------------------------------------- Kuchnia za 800 zł, która wyleczyła mnie z zamawiania jedzenia Wstęp: Prawie trzy tysiące złotych na jedzenie z dowozu w jeden rok Pozycje 12 i 11: Żeliwna patelnia i garnek z grubym dnem Pozycje 10 i 9: Jeden dobry nóż i szybkowar Pozycje 8 i 7: Drewniana deska i blacha do pieczenia Pozycje 6 i 5: Duża miska z sitkiem i waga kuchenna Pozycje 4 i 3: Porządna tarka i drewniane łyżki Pozycja 2: Pojemniki i słoiki do przechowywania Pozycja 1: Ostrzałka do noży za mniej niż 40 zł — i dlaczego zmieniła najwięcej Podsumowanie: Czego świadomie nie kupiłam i w jakiej kolejności kupować W zeszłym roku wydałam na zamawiane jedzenie prawie trzy tysiące złotych. Policzyłam to dopiero w styczniu, z wyciągiem przed sobą, i długo nie chciałam w to uwierzyć. A najgorsze było to, że ja wcale nie lubię zamawiać. Zamawiałam z jednego powodu. Gotowanie w mojej kuchni było męczarnią. Wszystko było tępe, wszystko za małe, wszystko przywierało, a połowy rzeczy nie mogłam znaleźć. Po dziesięciu minutach byłam zmęczona i zirytowana, a obiadu nie było jeszcze widać. Więc wyjmowałam telefon. Wydałam osiemset złotych. Jeden raz. I przestałam zamawiać całkowicie. W tym odcinku pokazuję dokładnie dwanaście rzeczy, które kupiłam, z widełkami cenowymi przy każdej. Bez marek i bez reklamy żadnego sklepu, bo nie o to tu chodzi. Mówię też, jak sprawdzić w sklepie, czy garnek jest dobry, zanim go kupisz, i jak naprawdę wygląda obsługa żeliwnej patelni, bo to zajmuje mniej czasu niż mycie zwykłej. Znajdziesz tu również listę rzeczy, których świadomie nie kupiłam — robota kuchennego, blendera kielichowego i wszystkich tych urządzeń, które stoją potem na blacie i zajmują miejsce, bo ich mycie trwa dłużej niż zrobienie tego ręcznie. A pozycja numer jeden kosztowała mniej niż czterdzieści złotych i zmieniła więcej niż wszystkie pozostałe razem. Ostrzałka do noży. Przez rok byłam przekonana, że mój dobry nóż po prostu przestał być dobry. Nie przestał. Po prostu się stępił, jak tępi się każdy nóż, także ten najdroższy, a nikt nam tego nie mówi przy zakupie. I to jest najważniejsza rzecz z całego tego filmu. Przez lata myślałam, że mój problem z gotowaniem to problem z charakterem. Że jestem leniwa, że innym kobietom jakoś się chce, a mnie nie. Wstydziłam się tego naprawdę mocno. A okazało się, że to nie był problem z charakterem. To był tępy nóż, przypalający się garnek i za mała miska. Jeśli masz teraz to samo poczucie — to bardzo często nie jest Twoja wina. To są po prostu złe narzędzia. Zasubskrybuj, jeśli szukasz dawnych, domowych sposobów na dzisiejsze ceny. Nowy odcinek co tydzień. #kuchnia #oszczędzanie #gotowaniewdomu #żeliwo #domowybudzet #dawnesposoby #wyposażeniekuchni #patelniażeliwna #szybkowar #ostrzenienoży #taniegotowanie #emerytura #gospodarstwodomowe #poradydlakobietpo50 #jakośćzamiastilości