Перейти к содержимому

Ostatni tylno napędowy OPEL GT2 Turbo, genialny roadster.

Poczuj Klasyka

0:00 / 0:00

Ostatni tylno napędowy OPEL GT2 Turbo, genialny roadster.

2 939 просмотров · 2 года назад
Poczuj Klasyka
21,2 тыс. подписчиков
2 939 просмотров · 2 года назад
Link do filmu w komentarzu - godzina 20.00 Co łączy Przesilenie oraz Niebo? Odpowiedź jest tyleż nieoczywista co, wydawać by się mogło absurdalna. Jednak jak najbardziej prawidłowa, a brzmi: Grand Tour. A dokładnie Opel GT, bohater tego tekstu, techniczny brat bliźniak Pontiaca Solstice (Przesilenie) oraz Saturna Sky (Niebo). Opel GT powstał w oparciu o koncepcyjny VX Lightning przygotowany w 2003 roku przez GM Advance Design Studio z Wielkiej Brytanii, na 100-lecie marki Vauxhaull. Był to czas kiedy sięgano do korzeni i wskrzeszano legendy, w tym wypadku nawiązano do dziedzictwa Opla GT z lat 1968-1973, którego 2/3 produkcji wchłonął rynek amerykański. Za produkcję nowego modelu odpowiedzialne były zakłady GM w Wilmington, Delaware w USA. Tym razem to Europa miała kupować produkt amerykański. Samochód został zaprezentowany w 2006 roku, na wystawie w Genewie. W 2007 roku sprzedaż ruszyła i zakończyła się w 2009, bez przewidzianego następcy, z liczbą 7519 egzemplarzy. 2007 2,365 szt. 2008 4,851 szt. 2009 301 szt. 2010 2 szt. Razem 7,519 Cena oscylowała w okolicach 30000 Euro u niemieckich dystrybutorów. Z ciekawostek należy wspomnieć, że nowy Opel GT nigdy nie powstawał jako Vauxhall ponieważ fabryka nie była przystosowana do produkcji samochodów przeznaczonych do ruchu lewostronnego. A teraz troszkę surowych informacji i cyferek aby uzmysłowić sobie z czym mamy do czynienia. Opel GT jest napędzany przez 2 litrowy, R4 silnik benzynowy o 16 zaworach. Jest to jednostka z bardzo dobrze znanej linii ECOTEC, w tym wypadku jednak produkowana w USA. Została zaopatrzona w zmienne fazy rozrządu oraz turboprężarkę z intercoolerem powietrza doładowania. Udało się uzyskać całkiem imponujące parametry: 264 KM osiągane przy 5300 obr/min i 353 Nm przy 2500 obr/min. Napęd był przekazywany za pomocą 5-cio stopniowej przekładni manualnej ze szperą, na tylne koła. Samochód rozpędzał się do blisko 230 km/h i pierwsze 100 km/h osiągał w czasie poniżej 6 sekund. Silnik o oznaczeniu NHH jest silnikiem znanym z Opla Insygni jednak osiąga tam znacznie mniejsze moce. NHH został zakuty fabrycznie, informacje jakie pozyskałem mówią również, że pracowało nad nim OPC, dzięki czemu osiągnął 264KM. Rozmiary Opla są dosyć „europejskie” chociaż proporcje godne prawdziwego roadstera. Mierzy on 410cm długości oraz 181 cm szerokości, czyli niezbyt przesadnie długi ale całkiem szeroki. Waga za to dosyć słuszna, ok. 1600 kg jednak adekwatna do klasy samochodu. Dzięki rozkładowi masy 51/49 można oczekiwać dobrej kontroli nad torem jazdy. Zastosowano opony o rozmiarze 245/45/18. Stylistycznie Opel GT robi duże wrażenie. Bardzo długa i szeroka maska, duże wloty powietrza, „garby” przednich nadkoli podkreślające muskularność, charakterystyczne pagórki za zagłówkami foteli powodują, że nie mamy wątpliwości z jakim modelem mamy do czynienia. Jak na roadstera przystało mamy do dyspozycji otwierany dach, w tym wypadku brezentowy, chowany za fotelami. Siedzi się nisko, kabina jest nieco klaustrofobiczna, z racji umieszczenia zespołu napędowego możliwie najdalej od przedniej osi w stronę kabiny, jednak funkcjonalna i pozwalająca zająć wygodne miejsce do szybkich podróży autostradą. Jeśli chodzi o podróżowanie autem, o komforcie teoretycznie nie ma mowy, bo wpada się w fotele i w zasadzie nie ma ruchu. Jednak, po przejechaniu kilkuset kilometrów wcale nie jest się zmęczonym. Ergonomia wnętrza również nie istnieje, zapalniczka umieszczona w boczkach drzwi, koło popielniczki. Aby otworzyć okna trzeba mocno cofnąć rękę, dzieje się tak, za sprawą mocno cofniętej deski rozdzielczej za sprawą cofniętego za przednią oś zespołu napędowego. Regulacja pochyłu fotela jest możliwa jedynie przy otwartych drzwiach. Wnętrze wykonane z dyskusyjnej jakości materiałów z zaimplementowanymi elementami Chevroleta – Radio, środkowa konsola. Jeśli chodzi o właściwości jezdne, ok nie mamy opon pierwszej świeżości, ale auto w trakcie przyspieszania jedzie cały czas na kagańcu z TC. Mamy tu jednak 264KM i spory moment na niecałe 1350kg wagi. TC można wyłączyć na straży pozostaje wówczas system ESP, który wyłącza się przechodząc w tryb COMPETITION MODE. Niestety, tu na końcu również czeka na nas kaganiec w postaci bardzo późno działającego systemu ESP, w momencie kiedy już mooooocno przegniemy. Układ kierowniczy i zawieszenie. Tu w mojej ocenie jest spore pole do poprawy. Mimo amortyzatorów Bilsteina samochód ma tendencje do myszkowania, dodać do tego nierówną drogę i robi się nieciekawie w zakrętach. Układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny, bez „luzów” samochód bardzo szybko reaguje na ruch kierownicą. Tu pytanie czy nie za szybko, w mojej ocenie jazda z dużą prędkością na ciasnym zakręcie z nierównym asfaltem jest niebezpieczna. Auto mimo dobrych amortyzatorów może być podbite, nerwowy lub przypadkowy ruch kierownicą może jeszcze pogorszyć sytuacje. Ale cóż i tak kocha się takie auta. Dzięki za pomoc przy artykule Mikołaj Trybusiewicz