Перейти к содержимому

Polska kupiła wyrzutnie Mk 41 dla trzech fregat — Amerykanie z takich samych zbudowali Typhona

Inżynieria Wojny

0:00 / 0:00

Polska kupiła wyrzutnie Mk 41 dla trzech fregat — Amerykanie z takich samych zbudowali Typhona

14 868 просмотров · 2 месяца назад
Inżynieria Wojny
6,57 тыс. подписчиков
14 868 просмотров · 2 месяца назад
Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała pierwszego lutego dwa tysiące dwudziestego czwartego roku umowę z Lockheed Martin na dwanaście wyrzutni Mk 41 dla fregat Miecznik. Rutynowy zakup okrętowego wyposażenia? Nie do końca. Z dokładnie takich samych komór startowych Amerykanie zbudowali Typhona — mobilną wyrzutnię Tomahawków, która w dwa lata wstrząsnęła trzema kontynentami i doprowadziła Moskwę i Pekin do furii. W tym odcinku zobaczycie historię, w której wszystko jest postawione na głowie. Rosja przez lata oskarżała bazę w Redzikowie pod Słupskiem, że jej wyrzutnie Mk 41 to zamaskowane Tomahawki — a potem Ameryka udowodniła, że rosyjska paranoja była technicznie słuszna. Polska poprosiła Waszyngton o dwadzieścia cztery Tomahawki już w dwa tysiące piętnastym roku, dziesięć lat przed Niemcami — i sama wyszła z kolejki, bo przywiązała rakiety do okrętów podwodnych, które istniały tylko w prezentacjach. A w maju dwa tysiące dwudziestego szóstego roku Pentagon odwołał rozmieszczenie w Europie batalionu, który już sformowano — i kontynent został bez amerykańskiego parasola, bez europejskich rakiet i bez planu. Jeden stalowy moduł — dwa różne światy. Polska wstawiła go do fregat, których jeszcze nie ma na wodzie. Ameryka przykręciła go do ciężarówki i zmieniła układ sił na świecie. Czy Polska powinna była kupić Tomahawki w dwa tysiące piętnastym, nawet bez okrętów? Napiszcie w komentarzach. Zostaw łapkę w górę i subskrybuj kanał, żeby nie przegapić kolejnych historii o broni, decyzjach i ich cenie. #Typhon #Tomahawk #Miecznik #Mk41 #WojskoPolskie #Redzikowo #NATO #obronność #fregaty #PolskaArmia