Mój Spokój, Mój Chaos - by Marcin G
Marcin Grześlak
0:00 / 0:00
Mój Spokój, Mój Chaos - by Marcin G
2 068 просмотров · 4 дн. назад
Marcin Grześlak
75 подписчиков
2 068 просмотров · 4 дн. назад
Marcin G. – Mój spokój, mój chaos
Miłość nie zawsze jest spokojna. Czasami doprowadza nas do szaleństwa, czasami sprawia, że chcemy uciec gdzieś daleko. A jednak wystarczy chwila rozłąki, żeby zrozumieć, gdzie naprawdę jest nasze miejsce.
„Mój spokój, mój chaos” to romantyczna rockowa ballada o kobiecie, która jest jednocześnie największą miłością, najlepszą przyjaciółką, spokojem i małym codziennym szaleństwem.
O miłości, która nie musi być idealna, żeby była prawdziwa.
Jeśli ta piosenka przypomina Ci kogoś wyjątkowego, podziel się nią.
#MarcinG #MójSpokójMójChaos #PolskaMuzyka #RockBallad #BalladaRockowa #Miłość #RomantycznaMuzyka
Znasz moje myśli, choć milczę od lat,
I nawet w ciszy rozumiesz mój świat.
Gdy dzień się wali, wystarczy Twój śmiech,
Bym znów uwierzył, że wszystko ma sens.
Zostawiasz rzeczy, gdzie tylko się da,
A ja już nie wiem, gdzie miejsce ich mam.
Lecz kiedy znikasz choć na jeden dzień,
Ten cały bałagan przypomina mi Cię.
Czasami chciałbym po prostu gdzieś zbiec,
Zostawić za sobą ten pośpiech i gniew.
Lecz każda droga, choć prowadzi w dal,
Zawraca do Ciebie, gdzie mój cały świat.
Jesteś miłością, przyjaciółką mą,
Moim spokojem, gdy burze wciąż są.
Choć czasem przez Ciebie już tracę swój głos,
To właśnie przy Tobie odnajduję dom.
Gdy mam już dosyć i chcę odejść gdzieś,
Po kilku chwilach znów brakuje mi Cię.
I choć nie zawsze nam układa się,
To właśnie z Tobą chcę budzić się.
Ty ciągle mówisz, gdy ciszy mi brak,
Ja proszę o chwilę, Ty pytasz mnie: „Jak?”
Kłócimy się czasem o zwykły drobiazg,
A później śmiejemy się z własnych obaw.
Czasami marzę, by ruszyć przed siebie,
Bez żadnych pytań, pod gwiazdami na niebie.
Lecz zanim minie ta samotna noc,
Już chciałbym usłyszeć znajomy Twój głos.
Jesteś miłością, przyjaciółką mą,
Moim spokojem, gdy burze wciąż są.
Choć czasem przez Ciebie już tracę swój głos,
To właśnie przy Tobie odnajduję dom.
Gdy mam już dosyć i chcę odejść gdzieś,
Po kilku chwilach znów brakuje mi Cię.
I choć nie zawsze nam układa się,
To właśnie z Tobą chcę budzić się.
Nie chcę ideału, nie szukam już zmian,
Wystarczy mi wszystko, co w Tobie dziś mam.
I gdybym raz jeszcze miał wybierać swój los,
Wybrałbym Ciebie, Twój uśmiech i głos.
Bo miłość to nie tylko piękne dni,
To także burze, przez które trzeba iść.
I choć czasami tak trudno nam trwać,
Nie chciałbym bez Ciebie już budzić się sam.
Jesteś miłością, przyjaciółką mą,
Moim spokojem, gdy burze wciąż są.
Choć czasem przez Ciebie już tracę swój głos,
To właśnie przy Tobie odnajduję dom.
I nawet gdy świat znów podzieli nas gdzieś,
Ja zawsze odnajdę drogę do Ciebie.
Bo dom to nie ściany, nie miejsce, nie czas,
To Twoje ramiona, to po prostu my.
Czasami mam ochotę uciec stąd...
Czasami chciałbym pobyć sam...
Lecz kiedy zamykam oczy swe,
To właśnie przy Tobie być chcę.
Moja miłość...
Przyjaciółka...
Mój dom...