Перейти к содержимому

Helios na pełnej klatce nowoczesnego body – czy to ma sens?

Joanna Malak

0:00 / 0:00

Helios na pełnej klatce nowoczesnego body – czy to ma sens?

8 525 просмотров · 1 год назад
Joanna Malak
3,88 тыс. подписчиков
8 525 просмотров · 1 год назад
Blady świt. Warszawa. Miasto jeszcze śpi, ulice są puste, latarnie jeszcze się palą, a słońce jest jeszcze pod horyzontem. Dzisiaj idę do centrum Warszawy, oczywiście robić zdjęcia. Będę używała obiektywu, który jest trochę podróżą w czasie, czyli Heliosa. Obiektyw prosty, znany, tani, trochę kapryśny i absolutnie inny niż nowoczesne szkła, do których jestem przyzwyczajona. Nie chodzi o to, że nagle odkrywam Amerykę – Heliosa znają wszyscy. Ale dla mnie to nowe doświadczenie, bo pierwszy raz zabieram go na pełną klatkę. Do tej pory korzystałam z niego wyłącznie w formacie APS-C. Pomyślałam, że właśnie taki eksperyment – z obiektywem, który ma swoje wady i ograniczenia – może być świetnym punktem wyjścia do zmiany nastawienia do fotografii. Nie zawsze trzeba mieć superostre szkło, najszybszy autofokus i pełną technologię. Czasem warto zrobić zdjęcia, które mają w sobie więcej niedoskonałości niż tego sterylnego, cyfrowego ideału. Ostatnio coraz bardziej skłaniam się do oddawania ducha rzeczywistości niż jej dokumentowania. Warszawa o piątej rano jest zupełnie innym miastem niż ta, którą znam z innych pór dnia. Nie ma tłumów, nie ma ruchu, ani hałasu. Budynki, które w ciągu dnia wydają się zwykłe, o poranku łapią na elewacjach smugi światła i przez chwilę wyglądają bardzo malarsko. Jestem przyzwyczajona do obiektywów nowoczesnych, ostrych i przewidywalnych. To, co oferuje Helios, jest kompletnie inne. Ostrość w centrum i miękkość na brzegach, charakterystyczne flary. To daje zupełnie inny odbiór zdjęcia – nostalgiczny, nastrojowy, trochę retro. Dla jednych to wada, dla innych – magia. Ja chciałam sprawdzić, jak ta magia sprawdzi się w miejskich warunkach i przede wszystkim na pełnej klatce. Ten film jest trochę eksperymentem. Lubię od czasu do czasu zmieniać perspektywę i sięgać po coś, co wybija mnie z rutyny. W żadnym wypadku nie jest to recenzja obiektywu, raczej próba pokazania, że używanie tego obiektywu nadal ma sens, że obiektyw, który wielu już dawno schowało do szuflady, może nadal inspirować. ••• ☕️ http://buycoffee.to/joannamalak Jeśli podobają wam się moje filmy, możecie kupić mi kawę, żebym miała energię do robienia następnych :) ••••• ➡️ Facebook:   / joannamalakcom   ➡️ Instagram:   / joannamalakcom     / joannamalak.photo   ••• ★ Kontakt: joannamalak.photo@gmail.com ••• Transcribed by TurboScribe.ai