Перейти к содержимому

Cała Polska śpiewała jego piosenki. Nikt nie wiedział, do kogo wracał po koncertach

Echa Sławy

0:00 / 0:00

Cała Polska śpiewała jego piosenki. Nikt nie wiedział, do kogo wracał po koncertach

16 494 просмотра · 2 дн. назад
Echa Sławy
2,81 тыс. подписчиков
16 494 просмотра · 2 дн. назад
Andrzej Rosiewicz to człowiek, którego piosenki zna każdy Polak: „Czterdzieści lat minęło” z czołówki serialu Czterdziestolatek, „Czy czuje pani cha-chę”, „Najwięcej witaminy”, „Chłopcy radarowcy”. Ale prawdziwa biografia Andrzeja Rosiewicza to historia, której nie opowiada żadna encyklopedia. Chłopiec urodzony w Warszawie na dwa miesiące przed powstaniem, tancerz klasy A z zespołu Dzieci Warszawy, inżynier melioracji z dyplomem SGGW i wyszkolony tenor, który w Londynie nagrał płytę dla wytwórni Philips — i wrócił do PRL-u. Cztery pierwsze nagrody na festiwalu w Opolu, legendarny przelot nad publicznością Opery Leśnej w Sopocie w tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym roku, zakazane piosenki w hali Olivia, kasety kopiowane po piwnicach, przyjaźń z Lechem Wałęsą i piosenka „Telefon z Belwederu”, występ przed Gorbaczowem, a potem lata wymazywania z anten i antologii. I emerytura, której kwota nie mieści się w głowie. Opowiadamy też o wycofaniu się artysty z jesiennej edycji Tańca z Gwiazdami. Materiał powstał na podstawie archiwalnych wywiadów prasowych Andrzeja Rosiewicza (między innymi dla Polskiej Agencji Prasowej i tygodników), wywiadu-rzeki „Od niewoli do niewoli”, zapisów festiwali w Opolu i Sopocie, opracowań encyklopedycznych o polskiej piosence oraz oficjalnych komunikatów Polsatu.