Перейти к содержимому

„W grudniu umarłaś. W urodziny Jeremiego". Pożegnanie syna z Magdą Umer

Poza Światłem

0:00 / 0:00

„W grudniu umarłaś. W urodziny Jeremiego". Pożegnanie syna z Magdą Umer

2 352 просмотра · 3 месяца назад
Poza Światłem
22,4 тыс. подписчиков
2 352 просмотра · 3 месяца назад
Cała Polska słuchała jej w ciszy. Magda Umer przez ponad pięć dekad śpiewała wiersze Agnieszki Osieckiej, Jeremiego Przybory, Wojciecha Młynarskiego. „Tomaszów". „Tańczące eurydyki". „Tato, nasz tato". Pierwsza dama polskiej poezji śpiewanej, której subtelny głos znała każda polska rodzina. A własne życie chroniła do końca. Niewielu wiedziało, że w stanie wojennym wyrzucono ją z polskiej telewizji za to, że nie chciała śpiewać tego, co władza chciała, żeby śpiewała. Że dostała wilczy bilet. Że pogrążyła się w głębokiej depresji, siedziała w mieszkaniu z zaciągniętymi zasłonami, bez górnego światła. I że właśnie wtedy w jej życiu pojawił się mężczyzna, którego nie chciała kochać. Andrzej Przeradzki, inżynier z branży lakierniczej, pedant z zupełnie innego świata niż jej poezja. Powtarzała mu: „Nie kocham cię". A on nie odpuszczał. Rozsunął zasłony. Włączył światło. Został. Czterdzieści lat aż do swojej śmierci w dwa tysiące dziewiętnastym roku, po sześciu latach walki z udarem. Potem sześć lat wdowieństwa, w którym, jak sama mówiła, „nigdy do końca się nie pozbierała". A potem przyszła własna choroba. Jej syn Franciszek Przeradzki w poruszającym poście pożegnał matkę słowami, które wstrząsnęły Polską: „W lipcu dowiedzieliśmy się, że guz. W sierpniu, że złośliwy. We wrześniu operacja. W październiku na chwilę do domu. W listopadzie powikłania. W grudniu umarłaś. Wczoraj, w urodziny Jeremiego". Wczoraj, w urodziny Jeremiego Przybory. Tego samego, którego była uczennicą i najbliższą przyjaciółką przez dwadzieścia pięć lat. Magda Umer odeszła dwunastego grudnia dwa tysiące dwudziestego piątego roku, dokładnie dzień po urodzinach człowieka, którego nazywała nieodzownym towarzystwem. To opowieść o kobiecie, która śpiewała Polsce smutek całego stulecia, a własny niosła z taką godnością, jakiej się dziś rzadko spotyka. O dwóch wielkich przyjaźniach z Osiecką i Przyborą. O miłości, która zaczęła się od „nie kocham cię" i trwała czterdzieści lat. O matce dwóch synów, która do końca chroniła swoją prywatność. I o tej szczególnej polskiej godności, z jaką odeszła obok ukochanego męża, w grobie rodzinnym na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym przy ulicy Żytniej. ✦ ✦ ✦ Materiał ma charakter dokumentalno-artystyczny i opiera się na publicznie dostępnych informacjach z polskich mediów (Viva, Super Express, Zwierciadło, Gala, miesięcznik Pani, Telemagazyn, Pomponik, Świat Gwiazd, TVP Info). Przedstawione treści nie pretendują do bycia absolutną prawdą, a interpretacje są autorskie. Jeśli interesują Cię historie znanych Polaków widziane z innej perspektywy — zapraszamy do subskrypcji kanału Poza Światłem:    / @nilkaps   #MagdaUmer #PolskieGwiazdy #PozaŚwiatłem