Перейти к содержимому

😭😭😭😭

Aleksandra Starosciak

0:00 / 0:00

😭😭😭😭

21 просмотр · 9 дней назад
Aleksandra Starosciak
12 подписчиков
21 просмотр · 9 дней назад
[INTRO] Posłuchaj mnie ostatni raz, nie chcę już tłumaczeń, chcę powiedzieć prawdę wprost. Nie cofnę czasu, choć oddałabym wszystko, żeby zamiast Cię ranić — móc przytulić Cię blisko. [ZWROTKA 1] Wiem, że popełniłam błędy, wiem, że bolał każdy dzień, wiem, że moje słowa nieraz zamieniały świat w cień. Za dużo było krzyku, za dużo było łez, za często mój własny strach zabierał nam sens. Chciałam Cię zatrzymać, więc odpychałam Cię, chciałam mieć Cię blisko, a gubiłam Cię we mgle. Chciałam dać Ci miłość, dawałam czasem gniew, dzisiaj za te wszystkie chwile przepraszam Cię. Borderline robił burzę, kiedy w środku był strach, a ja zamiast szukać spokoju robiłam kolejny chaos w nas. Narkotyki miały uciszyć ten przeklęty ból, a zamiast mnie ratować, zabierały mi kontrolę znów. [REFREN] Strasznie żałuję, naprawdę żałuję, za każdą łzę, którą przeze mnie czujesz. Za każdy mój wybuch, za każdy mój błąd, za to, że zamiast być domem — przynosiłam Ci sztorm. Myszko, żałuję, dziś widzę ten ślad, wiem, ile Ci zabrałam przez własny strach. Nie chcę już obietnic, nie chcę pustych słów, chcę Ci pokazać czynami, że potrafię kochać znów. [ZWROTKA 2] Pamiętam nasze chwile, pamiętam każdy śmiech, pamiętam Twoje oczy, kiedy świat był tylko „my”, nie „mieć”. Pamiętam nasze plany, nasz wspólny mały świat, i boli mnie najbardziej, że zniszczyłam tyle lat. Dałam Ci całe serce, choć gubiłam własny krok, chciałam być Twoim światłem, a przynosiłam mrok. Chciałam być bezpieczna, sama byłam pełna ran, i zamiast mówić „kocham”, rozpętywałam kolejny stan. Dzisiaj już rozumiem, czego nie widziałam wtedy, że sama miłość nie naprawi wszystkich naszych błędów. Trzeba mieć odwagę spojrzeć prawdzie prosto w twarz, więc patrzę — i przyznaję: to ja zepsułam część z nas. [REFREN] Strasznie żałuję, naprawdę żałuję, za każdą łzę, którą przeze mnie czujesz. Za każdy mój wybuch, za każdy mój błąd, za to, że zamiast być domem — przynosiłam Ci sztorm. Myszko, żałuję, dziś widzę ten ślad, wiem, ile Ci zabrałam przez własny strach. Nie chcę już obietnic, nie chcę pustych słów, chcę Ci pokazać czynami, że potrafię kochać znów. [ZWROTKA 3] Pójdę na terapię, choć wiem, że będzie ciężko, bo chcę wreszcie wygrać z własną głową, własną przeszłością. Chcę nauczyć się zatrzymać, zanim wybuchnie gniew, zanim jedno słowo znowu zmieni dobry dzień w zły sen. Nie chcę już narkotyków, nie chcę uciekać w noc, nie chcę własnym lękiem odbierać sobie moc. Chcę być silna nie dlatego, że nie płaczę ani raz, lecz dlatego, że potrafię zostać, kiedy boli nas. Nie obiecuję ideału, bo ideałów nie ma, obiecuję pracę nad sobą, nawet gdy będzie ciężka zmiana. Nie obiecuję, że już nigdy nie popłynie żadna łza, lecz obiecuję, że nie pozwolę, by znowu zraniła nas. [BRIDGE] Może dziś się mnie wstydzisz, może nie chcesz mnie znać, może nasze wspomnienia każą Ci o wszystkim zapomnieć. Ale ja się nie wstydziłam, że kocham właśnie Ciebie, nawet kiedy cały świat walił się na ziemię. Nie chcę Cię zatrzymać łzami, nie chcę winy Ci dać, nie chcę mówić „beze mnie nie potrafisz żyć” — nie tak. Chcę tylko, żebyś kiedyś mogła spojrzeć mi w twarz i zobaczyć tę kobietę, która naprawdę zmienia nas. [ZWROTKA 4] Jeśli dasz mi choć chwilę, ja wykorzystam ten czas, nie będę Cię naciskać, nie będę gonić nas. Będę pracować nad sobą, dzień po dniu, krok po kroku, aż sama zobaczę zmianę, nie tylko łzy w moim oku. Bo nie chcę Cię odzyskać jednym pięknym tekstem, chcę odzyskać Twoje zaufanie każdym swoim gestem. Nie chcę, żebyś wróciła, bo zrobiło Ci się żal, chcę, żebyś kiedyś sama powiedziała: „to nadal mój świat”. [OSTATNI REFREN] Strasznie żałuję, naprawdę żałuję, za każdą łzę, którą przeze mnie czujesz. Za każdy mój wybuch, za każdy mój błąd, za to, że zamiast być domem — przynosiłam Ci sztorm. Myszko, żałuję, dziś widzę ten ślad, wiem, ile Ci zabrałam przez własny strach. Nie chcę już obietnic, nie chcę pustych słów, chcę Ci pokazać czynami, że potrafię kochać znów. [OUTRO] Myszko… nie proszę Cię o zapomnienie. Nie proszę o cud. Nie proszę, żebyś wymazała ból. Proszę tylko… jeśli kiedyś spojrzysz na mnie i zobaczysz zmianę… daj nam jeszcze jeden raz. Bo ja nadal Cię kocham. I tym razem chcę Ci to pokazać… nie słowami. Czynami.