Перейти к содержимому

Aniołowie - Bolesław Leśmian | Poezja Śpiewana | BajeroSfera.pl

BajeroSfera

0:00 / 0:00

Aniołowie - Bolesław Leśmian | Poezja Śpiewana | BajeroSfera.pl

6 966 просмотров · 11 месяцев назад
BajeroSfera
6,2 тыс. подписчиков
6 966 просмотров · 11 месяцев назад
Bardzo emocjonalna opowieść o potędze miłości, która jest dla nieśmiertelnych... zakazana. 🔥 Subskrybuj: @bajerosfera⁩ ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jeżeli chcesz, żeby nasze poetyckie pieśni częściej zakradały się do Twoich uszu, możesz symbolicznie wesprzeć działalność kanału: https://patronite.pl/poezja-na-nowo https://suppi.pl/bajerosfera ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Bywają ognie – podobne do ciszy, Co na przechodnia w zaroślach czatuje... Takich się ogniów nie widzi, lecz słyszy – Nawet nie słyszy, lecz raczej zgaduje. Serca im w piersi wonieją, jak róż – Lecz mi nie wolno korzystać z róż mocy, Ni czarów własnych nadużyć po nocy, Ni łkać, ni wątpić, ni konać w lazurze! Nie wolno modlitw gałązki jedynej, Niesionej Bogu ku czoła ozdobie, Przyłamać stopą – lub przyśnić się tobie W postaci nagiej, zuchwałej dziewczynie!... Więc próżno patrzą w słoneczność dokolną, Bo im ni kochać, ni szaleć nie wolno. *** A oni właśnie najtrwalej, najdzielniej Mogliby kochać – od nocy do świtu – Podobni mewom w zatokach błękitu, Tym od nich różni, że tak nieśmiertelni. Oni to właśnie zmyśliliby krocie Pieszczot zawiłych, nieznanych na ziemi, I niestrudzeni byliby w pieszczocie, I niestrudzeni – i wielcy – i niemi! Bo dla nich tylko, zaprawdę, że dla nich Przyjdzie ta miłość, co światy ogarnie! Jam śledził w niebie poloty ich żarnie I lęk błękitny w ich źrenicach łanie! Jam słyszał nieraz, że szemrzą jak płomień, Skrzydłem, utkanym z tęcz i oszołomień! *** Znojni miłosnych zachceń tajemnicą, Jednako zemdleć potrafią w pogoni I za rycerzem, co kocha się w broni, I za bezbronną na kwiatach dziewicą. Zmarli i żywi, zbożni i występni, Niezwyciężeni – i ów, który ginie – Są ich miłości zarówno dostępni, Jak szczyty górskie i kwiaty w dolinie! Nie ujdzie motyl, ni pszczoła, ni szerszeń Ich oczom chciwym, gdzie błękitna baczność Zmienia tęsknotę w bezbrzeż i cudaczność, Skąpiąc jej wszelkich granic i zawierszeń! Bo nie zna granic ich żądzy przewina, Prócz tej, gdzie nagłe szczęście się zaczyna... --- O UTWORZE -- Słowa na podstawie poezji: Bolesław Leśmian Koncepcja i produkcja: bajerosfera.pl Realizacja: Z wykorzystaniem technologii AI