Перейти к содержимому

Fredi Bobić upadł na głowę? | Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa

Kanał Łazienkowska

0:00 / 0:00

Fredi Bobić upadł na głowę? | Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa

3 768 просмотров · 12 часов назад
Kanał Łazienkowska
1,34 тыс. подписчиков
3 768 просмотров · 12 часов назад
Marek Papszun odkąd jest trenerem Legii przegrał w Ekstraklasie tylko jeden mecz. 25 meczów. Jedna przegrana. Nie sprawdzałem tego dokładnie, ale chyba nawet w sezonach Mistrzowskich ciężko było o podobną statystykę Tak, ja rozumiem że sporo z tego to są remisy - zwłaszcza w tym sezonie, ale niezależnie od wszystkiego te liczby robią zwyczajnie wrażeni. Marek Papszun wygrał dzisiaj z Jagiellonią Białystok na wyjeździe 3:1. Dzisiaj mija ćwierć sezonu i na ten moment utrzymujemy się w czubie tabeli i tracimy do lidera - Górnika Zabrze trzy punkty. Jak słyszycie, w szczególności wskazuję tu postać Marka Papszuna, bo cały czas nie mieści mi się w głowie jak on z tą kadrą wyprawia takie cuda, i zwłaszcza chcę podkreślać jego osobę i powinniście robić wszyscy to samo, bo są pewne osoby w klubie którym sufit zwalił się na łeb i próbują - jak to się mówi - sapać wąty do Pana Trenera. Ale o tym za chwilę. Jeśli chodzi o sam mecz z Jagiellonią to dawno nie byłem tak zestresowany. Zwłaszcza po karnym Imaza. Mecz wyglądał bardzo typowo dla Legii na przestrzeni ostatnich dwóch lat - czyli dokładnie to samo co powtarzam niemal co film - 20 minut świetnie, a potem nagle siadamy. I w tym meczu na szczęście udało się podczas tych 20 minut strzelić dwa gole - to nie jest zbyt częsty widok - w poprzednich rundach my tych goli zazwyczaj nie potrafiliśmy strzelać i zostawaliśmy na resztę meczu z niczym. Jagiellonia do tego momentu w zasadzie nie istniała. No ale potem oddaliśmy inicjatywę i zupełnie nie mogliśmy jej przejąć w zasadzie aż do 75 minuty, do tej kuriozalnej bramki z autu XD Swoją drogą, ja nie wiem co odwala w ostatnich meczach Abramowicz, ale tak jak zawsze go ceniłem, to teraz niemal co mecz musi odstawić jakieś koko dżambo. Do momentu gdy nie strzeliliśmy tego gola, to naprawdę, ja się nawet nie łudziłem o to że uda się to prowadzenie 2:1 dotrzymać do końca meczu. Legia kompletnie nie potrafiła przytrzymać piłki nawet na moment. Jaga włączyła też wtedy swoją dobrą grę i tak jak na początku meczu miałem poczucie że - łeee tak jak myślałem, Jagiellonia to już nie to samo co ten - powiedzmy - miesiąc temu. Tak tutaj - no naprawdę miałem ciepło. Hindrich znów wyczyniał cuda w bramce i te trzy punkty to jest też w dużej części jego zasługa. Bardzo dużo staram się dzisiaj mówić o Marku Papszunie i o tym co on wyczynia ze swoim sztabem szkoleniowym, bo kilka dni temu - nie wiem, chyba przed wczoraj - beznadziejnie głupiego wywiadu udzielił Fredi Bobić i zaatakował naszego trenera. Faktem jest że Papszun wcześniej podszczypywał w ostatnich tygodniach osoby odpowiedzialne za transfery, komentując ich jakość i brak - natomiast no, wypowiadał się on o tym co my wszyscy widzimy. Czyli to że trener musi rzeźbić w brązie, żeby nie powiedzieć brzydziej.