sanah – ostatnia nadzieja (koncert na PGE Narodowym 2025)
zfx
0:00 / 0:00
sanah – ostatnia nadzieja (koncert na PGE Narodowym 2025)
3 279 просмотров · 9 месяцев назад
zfx
440 подписчиков
3 279 просмотров · 9 месяцев назад
ostatnia nadzieja
muzyka: sanah, Kuba Galiński
słowa: sanah, Dawid Podsiadło
Miał pod nosem czarny wąs
Rozdawał koniaki
Liczył na drobniaki
Ten błagający wzrok
Chciałby uciec stąd
Biegł
A wszystko to, co miał
To w kieszeni pyszny trunek
I jeden kierunek
By lecieć tam, gdzie ptak
A śpiewał sobie tak:
(Jak sobie śpiewał?)
Wszystko to, co mam
Wszystko to, co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
Dziś odchodzę sam
Dziś odchodzę sam
Już nie zawrócę
To wszystko dziś porzucę
Ja się zarzekam, uciekam
Dość mam przeznaczenia
Po co zwlekać, czekać
Gdy się nic nie zmienia
Moja mama, mówiła
Ostatnia umiera nadzieja
(Jak się bawicie?)
Drżał jej we włosach piękny kwiat
Ze strachu, że go zmieni
Gdy się przestanie mienić
Więc prężył się jak kot
Gdy w lustro wbiła wzrok
Strzał
Lubiła trafiać tam
Skąd wypływała rzeka
Ta burgundowa rzeka
Lecz popełniła błąd
Zbyt wiele serc na stos
Wszystko to, co mam
Wszystko to, co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
Dziś odchodzę sam
Dziś odchodzę sam
Już nie zawrócę
To wszystko dziś porzucę
Ja się zarzekam, uciekam
Dość mam przeznaczenia
Po co zwlekać, czekać
Gdy się nic nie zmienia
Moja mama, mówiła
Ostatnia umiera nadzieja
Wszystko to, co mam (głośno!)
Wszystko to, co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
Dziś odchodzę sam (głośno!)
Dziś odchodzę sam
Już nie zawrócę
To wszystko dziś porzucę
Ja się zarzekam, uciekam
Dość mam przeznaczenia
Po co zwlekać, czekać
Gdy się nic nie zmienia
Moja mama, mówiła
Ostatnia umiera nadzieja