Crisis Core: Final Fantasy VII Reunion - recenzja gry
Gamerweb
0:00 / 0:00
Crisis Core: Final Fantasy VII Reunion - recenzja gry
1 165 просмотров · 3 г. назад
Gamerweb
8,35 тыс. подписчиков
1 165 просмотров · 3 г. назад
Crisis Core: Final Fantasy VII to fenomenalna gra. Prequel kochanej przez graczy na całym świecie siódmej części Final Fanasy, który pozwalał przeżyć to, co w głównej produkcji było jedynie retrospekcją i na własnej skórze poznać tragiczne w skutkach wydarzenia prowadzące do tego, co stało się z Cloudem i Sephirothem. Używając szerzej znanego przykładu, to trochę jak Zemsta Sithów dla całej marki Star Wars. Każdy wie, co zdarzy się podczas finału, ale i tak staramy się uniknąć nieuniknionego w tej rozpędzającej się jak pociąg historii.
Aż dziw więc bierze, że przez długi czas gra była pomijana przez Square Enix. Wyszła w 2008 roku jako część projektu Compilation of Final Fantasy VII i pomimo gorącego przyjęcia nigdy nie opuściła konsoli przenośnej Sony, na jaką była projektowana. Fani przez lata błagali, by tak istotny przecież element uniwersum „siódemki”, w którym gramy ulubieńcem wielu, Zackiem, został przeniesiony na następujące po sobie nowe generacje, ale wydawca był na to głuchy. Plotki mówiły, że studio miało trudność z powtórnym pozyskaniem angażu na Gackta, japońskiego piosenkarza wcielającego się w antagonistę Crisis Core, Genesisa, ale oto jest, na dwudziestopięciolecie Final Fantasy VII dostajemy remaster z prawdziwego zdarzenia.
Autor: Robert Chełstowski