Medi Volley – ACTIVNI Gdańsk 2:1 (21-18; 21-19; 19-21)
Inter Marine Siatkarska Liga Trójmiasta SL3
0:00 / 0:00
Medi Volley – ACTIVNI Gdańsk 2:1 (21-18; 21-19; 19-21)
103 просмотра · 9 дней назад
Inter Marine Siatkarska Liga Trójmiasta SL3
671 подписчик
103 просмотра · 9 дней назад
Już w zapowiedzi przedmeczowej byliśmy dość sceptyczni co do oceny potencjału ACTIVNYCH Gdańsk. To na co zwróciliśmy uwagę, to absencja kluczowego w naszej ocenie gracza - Jakuba Koniecznego. Mimo wszystko, czynnikiem, który był decydujący w budowie narracji przedmeczowej oraz w Typie Redakcji w aplikacji SL3 było ogromne doświadczenie ACTIVNYCH, które w zderzeniu z nową drużyną w lidze, miało zaprocentować. Cóż - jak możecie się domyślić, to się nie wydarzyło. Już początek spotkania pokazał, że faworyt może mieć spore problemy (8-8). Po chwili wysunęli sie oni jednak na prowadzenie 15-10 i wówczas ich sytuacja zdawała się być 'nie do zepsucia'. Już po chwili ACTIVNI popełnili dwa błędy z rzędu na zagrywce, skutecznymi atakami po przeciwnej stronie siatki popisali Aleksander Dunajski oraz Jan Kaliński, a Medi Volley wysunęli się na prowadzenie 17-16. W końcówce ACTIVNI dołożyli do tego trzy błędy z rzędu i pierwszy punkt w meczu zasilił konto debiutantów (21-18). Drugi set? Kopia tego, co działo się w premierowej odsłonie. Najpierw prowadzenie ACTIVNYCH (16-11), po którym następował festiwal błędów, co dawało z kolei wodę na młyn rywali. Tu naprawdę Medi Volley trzeba pochwalić, że mimo niekorzystnego wyniku, dwa razy zdołali przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę - brawo (21-19). Mało brakowało a 'Medycy' sięgnęliby w środę po komplet punktów. Podobnie jak w dwóch pierwszych setach odrobili straty ze stanu 10-14 i sami wysunęli się na prowadzenie 17-16. Tym razem ACTIVNI zdołali się z tego wykaraskać, ale prawdę mówiąc - zostawili po sobie bardzo słabe wrażenie. Inaczej sprawa ma się w przypadku zespołu Medi Volley, który nie był przecież faworytem. Tu ciekawostka - dzięki wygranej, już przeskoczyli w tabeli wszech czasów 97, 96 oraz 95 drużynę. Następny cel - pobić dorobek 7 punktów drużyny 3city4students. Coś nam się wydaje, że długo czekać nie będziemy.
MVP: Jan Kaliński