Wyprawa bikeraftingowa wzdłuż Pilicy 2026 - część 4 | Odciski, improwizacja i coraz bliżej Wisły
Poza.Zasiegiem
0:00 / 0:00
Wyprawa bikeraftingowa wzdłuż Pilicy 2026 - część 4 | Odciski, improwizacja i coraz bliżej Wisły
685 просмотров · 9 дней назад
Poza.Zasiegiem
342 подписчика
685 просмотров · 9 дней назад
Najpierw mijam jedną świetną miejscówkę na nocleg. Potem drugą. O 18:00 szkoda mi kończyć dzień, więc płynę dalej w stronę Nowego Miasta nad Pilicą. Kiedy słońce zachodzi, dobrych miejsc nagle nie ma już wcale. Zostaje mała plaża na wyspie, wilgotna noc nad samą wodą i spanie zbudowane z packrafta, kawałków drewna i wszystkiego, co akurat mam pod ręką.
Rano szybko się ogarniam i ruszam w stronę Białobrzegów. Pilica jest płytka, wiatr wieje prosto w twarz, a po kilku dniach wiosłowania zaczynają wysiadać ręce. Przy jednym ruchu boli bark. Przy drugim nadgarstek. Do tego dochodzą odciski, więc pozostaje zmieniać chwyt i wybierać, co ma boleć w danym momencie.
Po drodze pojawia się też kilka bardziej przyziemnych problemów: liofilizaty zaczynają mi się nudzić, mały czajnik i kuchenka na paliwo ciekłe nie wyrabiają z gotowaniem wody, a każdy postój wymaga kolejnego mikro patentu. Mimo tego mijam Białobrzegi i płynę dalej, żeby następnego dnia mieć szansę faktycznie dotrzeć do Wisły.
⏱ ZNACZNIKI CZASU
[00:29] Powalone drzewa i kolejne przenoski
[01:25] Bagienko, schodki i dalsze niespodzianki
[01:39] Dobra miejscówka i plan na odpoczynek
[01:55] Jest idealnie, ale jeszcze za wcześnie na nocleg
[02:17] Przymusowy postój, jedzenie i czarna pluja
[03:07] Gotowanie wody trwa zdecydowanie za długo
[04:13] Zostawiam świetną miejscówkę i płynę dalej
[05:13] Zdecydowanie za dużo dobrych miejsc do spania
[06:07] Dopływam do Nowego Miasta nad Pilicą
[07:55] Bark i wygodne łóżko kuszą, ale nie tym razem
[08:43] Słońce zaszło, a miejsca na nocleg nadal nie ma
[09:35] Wygrywa plaża na wyspie pośrodku niczego
[11:57] Poranek i prezentacja mojego noclegowego wynalazku
[17:02] Płycizny i wiatr prosto w twarz
[18:42] Po nocy na ziemi plecy wreszcie trochę odpoczęły
[19:49] Ruszam w stronę Białobrzegów
[21:08] Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jutro będzie Wisła
[24:05] Postój na jedzenie i kolejny patent z packraftem
[25:52] Białobrzegi, odciski i bolące ręce
[26:08] Bark czy nadgarstek, czyli wybieram co ma boleć
[28:29] Kolejna plaża i kolejny nocleg na dziko
🔍 TAGI
packraft, packrafting, Pilica, spływ Pilicą, bikerafting, wyprawa rowerowa, Nowe Miasto nad Pilicą, Białobrzegi, nocleg na wyspie, nocleg na dziko, bikepacking Polska, outdoor Polska, wyprawa solo, rzeka Pilica, Wisła
↘↘↘
W tej części zobaczysz między innymi:
dlaczego nie warto mijać dobrej miejscówki tylko dlatego, że jest jeszcze wcześnie
jak zbudowałem nocleg na wyspie z packrafta, roweru i znalezionego drewna
co nie sprawdziło się przy gotowaniu większej ilości wody
jak wygląda wiosłowanie, kiedy przy jednym ruchu boli bark, a przy drugim nadgarstek
dalszą drogę przez Białobrzegi w stronę ujścia Pilicy do Wisły
Do celu jest już blisko, ale organizm wyraźnie przypomina, że to kolejny dzień przeprawy. Na tym etapie nie szukam już sposobu, żeby płynąć bez bólu. Szukam takiego, przy którym da się wytrzymać trochę dłużej.
Sociale:
🌐 TikTok: https://www.tiktok.com/@lukasinski.mateusz
🌐 Instagram: https://www.instagram.com/poza.zasiegiem.o...