Перейти к содержимому

Suka&Fidel Solo

Maria Pomianowska

0:00 / 0:00

Suka&Fidel Solo

229 просмотров · 7 дней назад
Maria Pomianowska
2,89 тыс. подписчиков
229 просмотров · 7 дней назад
W 2026 roku mija 30 lat od kiedy wyruszyłam w fascynująca podróż w przeszłość. Odkryłam zapomniane staropolskie fidele kolanowe i wraz z Ewą Dahlig i śp. Andrzejem Kuczkowskim zapragnęłam by odrodził się ich dźwięk. Życie bardzo mnie zaskoczyło. Nie tylko udało się stworzyć na nowo brzmienie zagubionych przed laty polskich „skrzypic brzuchowych”, ale też zapoznałam z ich dźwiękiem publiczność na kilku kontynentach. Liczne podróże i koncerty w Europie, Azji, Afryce i Ameryce Północnej rozsławiły staropolskie instrumenty. Na początku lat 90-tych dzięki Marii Baliszewskiej i Maciejowi Rychłemu natknęłam się na materiały historyczne opisujące polskie wymarłe instrumenty smyczkowe. Trzymano je w pozycji pionowej- jak wiolonczelę, ale grano inaczej tzw.techniką paznokciową, całkowicie zapomnianą w Polsce od 100 lat a nadal popularną w Indiach, Mongolii czy na Bałkanach. Andrzej Kuczkowski podjął się wykonania dla mnie kopii suki biłgorajskiej, fideli płockiej i suki mieleckiej wsparty ogromną wiedzą teoretyczną Ewy Dahlig. Musiałam całkowicie od zera opracować sposób strojenia, technikę gry lewej i prawej ręki, repertuar oraz styl.Od początku było dla mnie jasne, że nie jestem ani ja ani nikt inny w stanie z całą precyzją odtworzyć pełnego obrazu autentycznej praktyki wykonawczej na zapomnianych instrumentach ponieważ wiedza na ich temat była szczątkowa. Postanowiłam aby bazując na jak najbardziej szczegółowych, na ile to możliwe, informacjach, zrekonstruować praktykę wykonawczą, ale przy założeniu ciągłości rozwoju instrumentów. Co by było, gdyby instrumenty tego typu (technika paznokciowa) nie zaginęły. Moim założeniem było, aby proces rekonstrukcji praktyki wykonawczej stał się po części odtwórczy, a po części tworzył nową technikę gry, styl i repertuar. Od 30 lat tworzę dla zrekonstruowanych staropolskich fideli kolanowych alfabet i język muzyczny oparty o wymyśloną przeze mnie specyfikę techniki gry. W ten sposób powstał cykl kompozycji solowych na sukę biłgorajską, sukę mielecką i fidel płocką. Nowy język muzyczny. W ten sposób zrekonstruowane staropolskie instrumenty smyczkowe znalazły w obszarze muzyki swoje własne miejsce, lokując się pomiędzy muzyką ludową, klasyczna a muzyką świata. Wychodząc z propozycją artystyczną na przeciw oczekiwaniom współczesnego słuchacza wybiegają w przyszłość, będąc jednocześnie zakorzenione w przeszłości. In 2026, it will be thirty years since I set out on a fascinating journey into the past. I rediscovered the forgotten Old Polish knee fiddles and, together with Ewa Dahlig and the late Andrzej Kuczkowski, set out to bring their sound back to life. What followed exceeded all expectations. Not only did we succeed in recreating the sound of the long-lost Polish “belly fiddles,” but I was also able to introduce their sound to audiences across several continents. Concert tours throughout Europe, Asia, Africa, and North America helped bring back these early Polish instruments to the world’s musical map. In the early 1990s, thanks to Maria Baliszewska and Maciej Rychły, I encountered historical materials describing extinct Polish bowed instruments. They were held vertically, like a cello, yet played using a fingernail technique — a method completely forgotten in Poland for nearly a century, though still alive in India, Mongolia, and parts of the Balkans. Andrzej Kuczkowski undertook the construction of replicas of the suka biłgorajska, fidel płocka, and suka mielecka, supported by the extensive scholarly research of Ewa Dahlig. I had to develop everything from scratch: tuning systems, left- and right-hand techniques, repertoire, and style. From the start, it was clear to me that a fully authentic reconstruction of historical performance practice will be impossible — the surviving knowledge was too fragmented. Instead, I chose to approach reconstruction as both restoration and continuation. What if these instruments had not vanished, but continued to evolve? aim was for the process to be partly reconstructive and partly creative — allowing for new technique, style and repertoire to emerge organically.For three decades I have been shaping the musical alphabet and language for these reconstructed instruments, rooted in the specificity of their technique. The result is a cycle of solo works for these instruments — a new musical language. I create the melodies and harmonies intuitively, guided by inspiration rather than analysis. At times, one might sense echoes of folk tradition, Paganini, or Ross Daly — yet the sound remains distinctly my own. Throughout this process, the reconstructed Old Polish bowed instruments have found their place in today’s musical landscape — somewhere between folk, classical, and world music. They look toward the future while remaining deeply rooted in the past, speaking to the expectations of contemporary listeners.