Ich portret
Krzysztof
0:00 / 0:00
Ich portret
100 просмотров · 3 недели назад
Krzysztof
34 подписчика
100 просмотров · 3 недели назад
Krawędzią dnia , promienie jak struny srebrzyste
Drgają lekko poświatą unoszone w przestrzeń
Widzę teraz gdy skrzepły obłoki w górze mgliste
Jak obraz się świata zatrzymał przed zmierzchem
Stałem wtedy rozgrzany kamieniem na skale
Obok Ty siedziałaś z rozmarzonym wzrokiem
Dobrze było tak patrzeć bez frasunku wcale
Zachwycać się wdzięcznym pejzażu urokiem
Miłość syci i poi , trwa niezmienną chwilą
Opatruje rany gdy emocje stygną
Czeka aż na powrót duszę się przymilą
Aż się same znów sprężą i z martwych podźwigną.
Tysiąc lat... mogło minąć w tych naszych spojrzeniach
Tu na skale gdzie miłość ulepiona w sercu
Nic nie mówisz gdy kochasz - portret się nie zmienia
Dwojga serc zatopionych w kamiennym kobiercu.