Перейти к содержимому

45km na start! Przez Brzankę i urokliwe pogórza [SZLAK TARNÓW - WIELKI ROGACZ #1]

Sami na szlaku

0:00 / 0:00

45km na start! Przez Brzankę i urokliwe pogórza [SZLAK TARNÓW - WIELKI ROGACZ #1]

622 просмотра · 6 мес. назад
Sami na szlaku
527 подписчиков
622 просмотра · 6 мес. назад
Ruszamy z zupełnie nową, długodystansową serią na kanale Sami na szlaku! 🥾🎒 Tym razem moim celem jest niebieski szlak Tarnów – Wielki Rogacz (około 200 km trasy w 6 dni). Już na samym starcie logistyka spłatała mi potężnego figla, przez co pierwszy dzień zamienił się w morderczy, ultra-długi etap! Zaczynam rano w Tarnowie przy kapliczce św. Walentego i szybko uciekam przed miejskim hałasem na Górę Świętego Marcina (mojego patrona!), by zobaczyć ruiny średniowiecznego zamku. Z powodu prognoz pogody idę w opcji "luksusowej" – solo, bez namiotu, ze stosunkowo lekkim plecakiem (niecałe 9 kg z wodą), mając zabukowane noclegi pod dachem. Planowałem spokojny finisz po 28 km w kultowej Bacówce Brzanka. Niestety, dzień przed moim wyjściem, po 36 latach działalności, bacówka ogłosiła nagłe zamknięcie... 🤯 Zostałem zmuszony wydłużyć trasę aż do Ciężkowic, co dało łącznie blisko 47 kilometrów w nogach! Pierwszy etap przez pogórza to brutalne starcie z rzeczywistością szlaku bez zbędnego lukrowania – czyli niemal niekończący się maraton po rozgrzanym asfalcie i chodnikach (w lesie spędziłem zaledwie ułamek dnia). Krótka przerwa na wietrzenie stóp na pieńku, zastrzyk energii z konkretnej porcji kiełbasy i sałatki dały mi jednak kopa, by zdobyć najwyższy punkt dnia – Brzankę (534 m n.p.m.), która tętniła życiem. W dalszej części trasy mijam imponującą Bazylikę w Tuchowie (pod którą uciąłem sobie podróż w czasie, widząc pranie suszące się na sznurkach między blokami), kościół w Burzynie oraz gigantyczny, zrobiony z wielkim rozmachem kościół w małym Rzepienniku. Końcówka dnia to już walka o przetrwanie – po drodze uciekam przed autami, oglądam ślady działalności bobrów, a gdy „faza po kiełbasie” puszcza, zaliczam potężny zjazd energetyczny. Na domiar złego krótki odpoczynek na przystanku autobusowym kończy się ewakuacją z powodu potwornego smrodu fekaliów z pobliskiej rury! 🤢 Ostatecznie, po ponad 1100 metrach przewyższenia, melduję się na świetnej kwaterze w Agroturystyce u Kazika w Ciężkowicach tuż przy szlaku. Bardzo sympatyczni gospodarze, pokój z łazienką i czajnikiem – idealne miejsce, by wjechać z ciepłą kąpielą i masażem stóp i ud! ⚽🧴 Zapraszam na relację z pełnego skrajnych emocji startu wyprawy! 📌 SPIS TREŚCI (TIMESTAMPS): 00:00 – Wstęp i niebieska kropka w Tarnowie (kapliczka św. Walentego) 01:31 – Założenia nowej wyprawy solo: 200 km w 6 dni pod dachem 04:18 – Podejście pod Górę św. Marcina i ruiny średniowiecznego zamku 06:16 – Logistyczny dramat: nagłe zamknięcie Bacówki Brzanka po 36 latach! 11:26 – Panorama Tarnowa z ruin zamku 12:54 – Zapowiedź trasy przez Pogórza i brutalne starcie z asfaltem 18:12 – Poszukiwanie wiaty w Trzemesnej i krótka chwila na leśnej ścieżce 22:02 – Widok na barokową Bazylikę w Tuchowie i pranie na sznurkach pod blokami 25:37 – Zakupy w Tuchowie i narzekanie na asfaltowy maraton 28:57 – Wiekopomna chwila! Schodzę z asfaltu i wietrzę stopy na pieńku w lesie 30:08 – Moc z kiełbasy działa – zdobywamy tętniącą życiem Brzankę (534 m n.p.m.) 35:24 – Mała nagroda na trasie (lody!), profesjonalny mostek i ślady bobrów 37:20 – Rozmach architektoniczny kościoła w Rzepienniku i odcięcie prądu po kiełbasie 39:02 – Kryzys na śmierdzącym przystanku autobusowym 40:43 – Meta w Ciężkowicach! Prezentacja Agroturystyki u Kazika i podsumowanie dnia 💬 PYTANIE DO WIDZÓW: Co sądzicie o tak poprowadzonym szlaku? Czy ktoś z Was szedł ten początkowy odcinek z Tarnowa do Brzanki i też ma tak traumatyczne, asfaltowe wspomnienia? Dajcie znać w komentarzach! Jeżeli podoba Ci się nowa seria, pamiętaj o zostawieniu subskrypcji 🔔, kliknięciu łapki w górę 👍 i udostępnieniu filmu dalej. Jutro będzie znacznie delikatniej! Trzymajcie się, cześć! #tarnów #ciężkowice #movavi #brzanka #SamiNaSzlaku #SzlakTarnówWielkiRogacz #PogórzeCiężkowickie #Trekking #WyprawaGórska #AsfaltowyMaraton #GóraŚwMarcina #Tuchów #45km