SZEPT GAJU — słowiański rytualny folk
Night Drift Waves
0:00 / 0:00
SZEPT GAJU — słowiański rytualny folk
677 просмотров · 9 месяцев назад
Night Drift Waves
2,16 тыс. подписчиков
677 просмотров · 9 месяцев назад
SZEPT GAJU – słowiański rytualny folk: bębny, drewniane flety, sopilka, gusli, balalaika, kobiecy wokal, klimat lasu, kamieni i dawnych obrzędów. Polska muzyka inspirowana korzeniami, duchowością przodków i świętym gajem.
Szept Gaju to nastrojowy utwór w stylu Slavic ritual folk: głębokie rytualne bębny, melodie fletów, etniczne brzmienia i przejmujący żeński wokal. Idealne dla fanów słowiańskiego folku, pagan folk, ciemnych leśnych klimatów i etnicznej muzyki do słuchania nocą. Zamknij oczy, przenieś się do świętego gaju i posłuchaj, co mówią drzewa.
Na końcu miedz i starych miedz
tam, gdzie pola milkną nagle,
stoi gaj jak cicha pieśń,
co od zawsze tutaj brzmiała.
Między lipą a jarzębem
kamień nosi ślady rąk,
które dawno poszły w dym,
ale w skale został krąg.
Nie pytam już, czy to sen,
gdy pod skórą gęstnieje tlen.
Każdy liść i każdy pień
szepcze coś, co znam jak własną krew.
Szept gaju woła mnie po imieniu,
nawet jeśli świat go nigdy nie znał.
W zielonych żyłach starych drzew
płynie to, co w mojej krwi od dawna spało.
Szept gaju niesie prosty znak:
„nie jesteś tu przypadkiem, dziecko tej ziemi”.
Gdy kładę dłoń na szorstkim pniu,
czuję, jak ktoś dawny staje obok mnie.
Na gałęziach wiszą wstęgi,
poszarzałe od tylu burz,
w każdej nitce, w każdej plamie
drzemie czyjaś krótka prośba.
Chleb i ziarno, miód i sól
ktoś zostawił wśród paproci,
nie dla strachu, nie dla łaski,
lecz by pamięć miała smak.
Nie pytam już, czy to sen,
gdy pod skórą gęstnieje tlen.
Każdy liść i każdy pień
szepcze coś, co znam jak własną krew.
Szept gaju woła mnie po imieniu,
nawet jeśli świat go nigdy nie znał.
W zielonych żyłach starych drzew
płynie to, co w mojej krwi od dawna spało.
Szept gaju niesie prosty znak:
„nie jesteś tu przypadkiem, dziecko tej ziemi”.
Gdy kładę dłoń na szorstkim pniu,
czuję, jak ktoś dawny staje obok mnie.
Korzeń, kamień, woda, dym,
cztery drogi, jeden dom.
Niech mój krok, nim zniknie ślad,
powie ciszy: „jestem stąd”.
Może kiedyś, za sto zim,
ktoś inny stanie w takim gaju,
nie znając ani twoich ran,
ani moich niepokojów.
Ale jeśli pośród traw
poczuje niewidzialny dotyk
i usłyszy w środku siebie głos,
który mówi: „wróć do nas”,
niech zrozumie, że to nie
przypadkowy, pusty szum,
lecz ten sam szept, który dziś
wyprowadza mnie spod chmur.
Szept gaju woła mnie po imieniu,
ponad wszystko, co chcą ze mnie zedrzeć.
W zielonych żyłach starych drzew
płynie to, co nie da się już z serca wyprzeć.
Szept gaju niesie prosty znak:
„nie zgubisz się, dopóki słyszysz nasze liście”.
Gdy kładę dłoń na szorstkim pniu,
wiem, że nawet w ciszy nie zostanę nigdy sam.
Szept gaju, kiedy zamilkną wszyscy,
zostanie tu i będzie mówił za nas.
#SzeptGaju #słowiańskifolk #slavicfolk #polskamuzyka #ritualfolk