Перейти к содержимому

Zagrajmy w 007 Quantum of Solace Odc. 1 - Początek imprezy...

Kormyk_nie_Gośka

0:00 / 0:00

Zagrajmy w 007 Quantum of Solace Odc. 1 - Początek imprezy...

11 331 просмотр · 13 л. назад
Kormyk_nie_Gośka
1,04 тыс. подписчиков
11 331 просмотр · 13 л. назад
Pierwszy odcinek z nowego projektu... Opis: „My name is Bond... James Bond". Próżno szukać tych, którzy nie znają owego cytatu. Nie ma chyba nikogo -- o kinomanach nie wspominając -- kto nie znałby najpopularniejszego agenta i jego szpanerskiej odzywki. Nawet przeciętny polsatowski widz, obeznany z wszelkimi Van Dammami i innymi Seagalami, rozpozna go w mgnieniu oka. Nieco inaczej jest, gdy pod uwagę weźmiemy społeczność graczy. Gdyby któryś z nas: hardcore'owych, pryszczatych, chudych... i w ogóle nerdów, nie miał kontaktu z kinem (bądź telewizją), wspomniane zdanie okazałaby się wielką niewiadomą. Wyłącznie starszyzna, sięgnąwszy pamięcią do odległych czasów N64, byłaby w stanie skojarzyć fakty. A przedstawiają się one tak: od czasów GoldenEye 007 marka agenta Jej Królewskiej Mości nie doczekała się dobrej gry, Quantum of Solace dzieli los poprzedników, utrzymując status przyzwoicie przeciętnej.