Mąż porzucił ją dla innej, a umierał na jej rękach: Skrywana tajemnica Alicji Majewskiej
Prawdziwe Historie Gwiazd
0:00 / 0:00
Mąż porzucił ją dla innej, a umierał na jej rękach: Skrywana tajemnica Alicji Majewskiej
17 638 просмотров · 3 дн. назад
Prawdziwe Historie Gwiazd
1,54 тыс. подписчиков
17 638 просмотров · 3 дн. назад
Jej głosem Polska śpiewa o miłości od pół wieku. „Odkryjemy miłość nieznaną”. „Być kobietą”. „To nie sztuka wybudować nowy dom”. Te piosenki zna każdy — od nastolatka do dziewięćdziesięciolatka. Słychać je na polskich weselach, rocznicach i jubileuszach od czterdziestu lat.
A kobieta, która je śpiewa, powiedziała o sobie tak: „Jestem kobietą rozwiedzioną, wdową, nie mam dzieci”.
Rozwiedzioną i wdową. Po tym samym mężczyźnie.
Bo jej mąż — jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji, gospodarz „Wielkiej gry” — odszedł od niej do innej kobiety. Miała wtedy trzydzieści sześć lat. A sześć lat później, kiedy zachorował na nowotwór, przy jego łóżku była właśnie ona. Opiekowała się nim do końca. Jego śmierć nazwała „ogromną traumą” — i nigdy już nikogo tak nie pokochała.
W tym filmie opowiadamy całą tę historię. O córce dwóch nauczycieli z małej miejscowości, która nigdy nie chodziła do szkoły muzycznej. O zdaniu, którym sama przyznała, że bez swojego męża prawdopodobnie nigdy nie zgłosiłaby się do Opola. O tym, że była jego trzecią żoną — i że, jak powiedziała po latach, mogła się domyślać, że nie będzie ostatnią. O piosence, która stała się jej największym przebojem, choć napisano ją dla kogoś innego i ta osoba ją odrzuciła. I o tym, co zaśpiewała w Opolu trzy lata po tym, jak została sama — bo tytuł tej piosenki brzmi tak, że trudno uwierzyć w przypadek.
Mówimy też o dwóch mężczyznach jej życia: o tym, który odszedł, i o tym, który został przy niej na pięćdziesiąt lat — choć nigdy nie byli parą. I właśnie dlatego ten duet przetrwał.
A na końcu jest szczegół, którego nie wymyśliłby żaden scenarzysta. Bo program telewizyjny, który w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym czwartym roku zrobił z nieznanej chórzystki gwiazdę, nosił tytuł, który szesnaście lat później okazał się dokładnym opisem tego, co ona zrobiła.
❤️ Jeśli ta opowieść was poruszyła — zostawcie łapkę w górę i zasubskrybujcie kanał z dzwoneczkiem. Jest nas już prawie tysiąc osób i każda kolejna naprawdę nam pomaga.
💬 A w komentarzach napiszcie mi dwie rzeczy. Pierwsza: która piosenka Alicji Majewskiej jest dla was najważniejsza i czy wiąże się z nią jakieś wasze wspomnienie — ślub, wesele, radio w samochodzie u taty? Druga, znacznie trudniejsza: czy wy, na jej miejscu, pojechalibyście opiekować się człowiekiem, który porzucił was dla kogoś innego? Czy to szlachetność, czy niemożność odpuszczenia? Czytam wszystkie komentarze.
#AlicjaMajewska #WłodzimierzKorcz #Opole #PrawdziweHistorieGwiazd #polskapiosenka #TheVoiceSenior #ByćKobietą