Za zatrzymanie prac nad reportażem o Zondacrypto proponowano mu łapówkę. Dziennikarz nie zamilkł
tvn24
0:00 / 0:00
Za zatrzymanie prac nad reportażem o Zondacrypto proponowano mu łapówkę. Dziennikarz nie zamilkł
33 009 просмотров · 20 часов назад
tvn24
209 тыс. подписчиков
33 009 просмотров · 20 часов назад
Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: / @tvn24
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Złożono mi w tej sprawie propozycję nie tylko łapówki, bo wiązało się to dodatkowo z groźbą - tak wydarzenia z 2020 roku wspominał w środowym wydaniu programu TVN24 "Dzień na Żywo" reporter "Superwizjera" Michał Fuja. Dziennikarz od wielu lat śledzi sprawę giełdy kryptowalut i opowiedział o zdarzeniu z 2020 roku, kiedy odezwały się do niego osoby związane z BitBayem, przemianowanym później na giełdę kryptowalut Zondacrypto. Reporter ujawnił, że nawiązał współpracę z prokuraturą, żeby ująć przestępców, ale policja przekazała mu, że "do tej sytuacji nie dojdzie".
W opublikowanym w maju artykule Michał Fuja ujawnił, że pośrednik upadłej giełdy kryptowalut oferował milion złotych łapówki za zatrzymanie prac na reportażem "Superwizjera" o giełdzie kryptowalut. Ustalono wówczas, że pieniędzy przeznaczonych na wyciszenie było znacznie więcej. W sprawie rolę odegrał również Przemysław Kral, prezes Zondacrypto, obciążony zarzutami.
Michał Fuja przyznał w rozmowie z Anną Seremak w "Dniu na żywo", że "to nie była tylko łapówka, bo wiązała się z groźbą dodatkową".