RaV - Pozdrowienia z podziemia (prod. Ślimak, cuty DJ Twister)
RaV
0:00 / 0:00
RaV - Pozdrowienia z podziemia (prod. Ślimak, cuty DJ Twister)
980 просмотров · 2 года назад
RaV
640 подписчиков
980 просмотров · 2 года назад
Tekst, wokal - RaV
/ ravsonn
https://open.spotify.com/track/1AQdTj...
Bit, realizacja wokalu, mix/mastering - Ślimak (DdoE records)
/ slimakbeats
Cuty - DJ Twister
/ dj_twister_aka_vinyl_cat
Wizualizacja - KADR, RaV
/ mrsmerffull
Album - Na klasycznie
Tekst:
Pozdrowienia z podziemia, mamy się tu bardzo dobrze
Gonimy swoje marzenia, choć to bardzo trudne w Polsce
Nikt nie pyta jaka cena za nasz nadchodzący krążek
Ale każdy pionę skleja, gdy zagramy dobry koncert
(x2)
Każdy podbija po piątkę, mówią: "konkret", "ogień chłopcze"
Ja chcę nawijać to ciągle dobrze, nie mam innych potrzeb
Chcę napierdalać jak frontman, ale muzę, a nie w nos, ej
Żaden ze mnie kurwa bokser, jestem freestylowcem, proste
Kto chce z nami w poprzek zjechać Polskę, zgłaszać się na pocztę
Panie akustyku proszę podkręć, jeszcze trochę głośniej
Co się potknę, to się popchnę jeszcze mocniej w stronę celu
Robię progres, bo nie błądzę już jak kilka wiosen temu
Dzisiaj marzeniu dam przebić się, by nie tkwiło w podziemiu
Po naszemu, po staremu, nigdy kurwa po waszemu
To jak rebus, przekreślony łak, dodany RaV - jak w menu
Nie mam menadżerów, mam ziomali i siebie samego
Czyli chłopa co buja w obłokach, bo ma chmury w oczach
Co by się nie zawaliło zawsze dam do góry kroka
Który kozak w anderze lepiej poskłada, lub wykona?
Umysłowa dziura dookoła, ja umiem w słowa
Pozdrowienia z podziemia, mamy się tu bardzo dobrze
Gonimy swoje marzenia, choć to bardzo trudne w Polsce
Nikt nie pyta jaka cena za nasz nadchodzący krążek
Ale każdy pionę skleja, gdy zagramy dobry koncert
(x2)
Dojrzeję kiedyś stary, na razie wolę być dzieciakiem
Dojrzę te wszystkie zmiany na lepsze i na etacie
I zdam sobie sprawę, że dorosłość wziąłem na klatę
Gdy inni pchali pod dziąsło prawie całą wypłatę
Ja się nie chcę w to wciągnąć, jak ten biały proch w krater
Więc nigdy nie wziąłem w nos to i nigdy nie wezmę raczej
Chciałbym tylko muzę popchnąć i zarobić z pasji papier
Żyć inaczej, a nie non stop zamartwiać się o to jakie
Życie będę miał za dwadzieścia pięć lat i czy je stracę
Kryję pancerz, by pokazać wam, że czasem wyje facet
Ile w łapie masz nieważne, choć samemu ćwiczę, łapiesz?
Bije w gardę mnie to życie zawsze, ale idę, walczę
I pokażę sobie samemu, że sam sobie poradzę
I na razie idzie dobrze, idziesz w poprzek, to na razie
Bo na gazie jadę w przód nie oglądając się za ramię
Scena kłamie prawdę mówiąc, prawdy mówić nie przestanę
"Czasem jebnę sobie bragga" (~ Leh)
"Napierdalam na alarm, póki wylewa się piana" (~ Małpa)
"Taki los nasz, najgorsi od kurwa zawsze" (~ Bonson)
Ale udowodnię wszystkim, że nie prawda, wtedy zasnę
"Czasem jebnę sobie bragga"
"Napierdalam na alarm, póki wylewa się piana"
"Taki los nasz, najgorsi od kurwa zawsze"
Ale udowodnię wszystkim, że nie prawda, wtedy zasnę...
Pzdr