Перейти к содержимому

Dopracowuję kampera i ważę go | Pierwszy wyjazd coraz bliżej #116

Ariel Naturalny

0:00 / 0:00

Dopracowuję kampera i ważę go | Pierwszy wyjazd coraz bliżej #116

1 795 просмотров · 2 нед. назад
Ariel Naturalny
310 подписчиков
1 795 просмотров · 2 нед. назад
Cześć, jestem Ariel i zapraszam na kolejny etap życia w moim kampervanie. Po intro zaczynam od kilku rzeczy, które muszę jeszcze poprawić. Radio działa, ale nie ma dźwięku. Przy okazji okazuje się, że nie działało mi również sterowanie szybami i lusterkami oraz centralne ryglowanie drzwi. Na szczęście tutaj przyczyna była bardzo prosta — jedna z kostek w drzwiach się wypięła. Z radiem postanawiam już nie walczyć. Skoro w przyszłości i tak chcę zamienić je na CarPlay, nie ma sensu poświęcać kolejnych godzin na naprawę obecnego radia. Następnie przechodzę pod maskę, gdzie montuję przekaźnik do fanfary. Po kilku problemach udaje mi się znaleźć przyczynę jej niedziałania i w końcu ją uruchamiam. Później wracam do szafy sterowniczej i wykonuję kolejne prace, które mają jeszcze bardziej usprawnić działanie vana. A następnego dnia czeka mnie coś zupełnie innego. Jadę zważyć samochód. Po ważeniu tankuję gaz i sprawdzam instalację. Wszystko działa, chociaż na początku sam utrudniam sobie życie, ponieważ zapomniałem otworzyć zawory rozdzielające. Przez chwilę zastanawiam się więc, dlaczego kuchenka i piekarnik nie chcą działać. Wracam do kolejnych prac w szafie sterowniczej. Uruchamiam izolator dla monitora i komputera, a później udaje mi się również uruchomić sam komputer. W pewnym momencie mogę już nawet usiąść w swoim vanie i zacząć montować film. I właśnie wtedy coraz bardziej dociera do mnie, że wszystko, co przez tak długi czas budowałem i przygotowywałem, zaczyna działać jako całość. W piątek po pracy szykuje mi się wyjazd. Co ciekawe, jego kierunek pokrywa się częściowo z miejscem, do którego firma wysyła mnie w delegację. Dzięki temu połączę prywatny wyjazd z delegacją, a firma pokryje również kilometry związane z przejazdem — w sumie około 1000 kilometrów w obie strony. Dla mnie to idealne połączenie pracy, podróży i aktywnego wypoczynku. Przede mną dwa wyjazdowe weekendy — jeden przed delegacją i drugi po niej. A kiedy siedzę już w miejscu, które przez ponad rok tworzyłem własnymi rękami, i montuję film na komputerze, który jeszcze niedawno nawet nie był zamontowany w vanie, po raz kolejny dochodzę do tego samego wniosku: jeżeli naprawdę chcemy coś zrobić, nie możemy rezygnować tylko dlatego, że czasami coś nie wychodzi. 🚐 Budowa kampera i życie w nim Przez ponad rok budowałem swojego Forda Transita L4H3. Teraz kamper jest już moim miejscem do życia, ale wciąż pojawiają się rzeczy, które trzeba poprawić, dopracować i dostosować do codziennego użytkowania. To już nie tylko budowa. Teraz zaczyna się życie, podróże i sprawdzanie w praktyce, czy wszystko, co zaplanowałem, rzeczywiście działa. YouTube: ArielNaturalny