Перейти к содержимому

GRZYBÓW BYŁO TAK DUŻO, ŻE KOSZ TO ZA MAŁO! ŚWIĘTOKRZYSKIE ZNÓW ZASKAKUJE 06.10.26

KOSZYK I WĘDKA

0:00 / 0:00

GRZYBÓW BYŁO TAK DUŻO, ŻE KOSZ TO ZA MAŁO! ŚWIĘTOKRZYSKIE ZNÓW ZASKAKUJE 06.10.26

9 219 просмотров · 5 дней назад
KOSZYK I WĘDKA
3,97 тыс. подписчиков
9 219 просмотров · 5 дней назад
Witajcie na kolejnej grzybowej wyprawie! Dawno nie odwiedzałem lasów Suchedniowskich, więc tym razem postanowiłem właśnie tam poszukać grzybów. Jak zwykle w lesie pojawiłem się zdecydowanie za wcześnie i musiałem chwilę odczekać, zanim ruszyłem na pierwsze miejscówki. Po drodze zajrzałem jeszcze do sosnowych lasów w poszukiwaniu podgrzybków. W tej części lasu jest sporo wycinek, a pomiędzy nimi pozostały pasy starszego drzewostanu. To właśnie na ich obrzeżach zaczęły pojawiać się całe rodziny podgrzybków, a dodatkowo trafiało się sporo pięknie wybarwionych borowików. Następnie dotarłem do jednej z moich borowikowych miejscówek, którą odwiedzam zdecydowanie rzadziej. Początkowo borowiki rosły pojedynczo, ale co kilka metrów można było znaleźć kolejnego. Wystarczyło wejść trochę głębiej i sytuacja zmieniła się całkowicie. Borowiki zaczęły rosnąć po kilka, a nawet kilkanaście sztuk w jednym miejscu! To właśnie tutaj mój średni kosz bardzo szybko się zapełnił, aż grzyby zaczęły z niego wypadać. Na szczęście miałem ze sobą również torbę, więc większe borowiki zacząłem odkładać właśnie do niej, a mniejsze trafiały do kosza. W lesie wyraźnie było widać skutki braku deszczu. Zrobiło się sucho, dlatego postanowiłem ruszyć w stronę strumyka, licząc na większą wilgoć. Ostatecznie jednak tam nie dotarłem, bo po drodze zajrzałem jeszcze na kilka minut do mieszanych młodników. I właśnie tam zostałem już do końca wyprawy! Najpierw trafiłem na brzeziny pełne koźlarzy pomarańczowożółtych. Rosły całymi rodzinami – od malutkich, dopiero rozpoczynających wzrost, aż po większe i starsze okazy. Do tego w tych samych miejscach pojawiały się koźlarze babka, których było naprawdę mnóstwo. Jeszcze ciekawiej zrobiło się w młodej dębince. Tam zaczęły pojawiać się przepięknie ubarwione koźlarze dębowe, momentami wręcz masowo. Pomiędzy nimi oczywiście nie brakowało również borowików – od malutkich po starsze okazy. Grzybów było tak dużo, że zacząłem wybierać głównie małe i średnie sztuki, a mimo to zarówno koszyk, jak i torba bardzo szybko zostały wypełnione po brzegi. Kolejne udane grzybobranie zakończone! Niestety widać, że brak opadów i wysokie temperatury zaczynają odbijać się na zdrowotności grzybów. Coraz więcej starszych okazów jest robaczywych. W najbliższych dniach ma się jednak ochłodzić i pojawić się deszcz, więc wygląda na to, że do Suchedniowskich lasów trzeba będzie jeszcze wrócić. Czy wysyp się utrzyma? Czy deszcz sprawi, że pojawi się jeszcze więcej świeżych grzybów? Będę to sprawdzał! Jeśli podobał Wam się film, zostawcie łapkę, napiszcie w komentarzu, jak wyglądają Wasze lasy i oczywiście zapraszam do subskrypcji kanału Koszyk i Wędka. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w kolejnym odcinku! #koszyk_i_wedka #grzyby2026 #mushrooms #mushroom #fungi #grzyby #grzybiarze #grzybobranie #grzybymazowieckie #grzybyświętokrzyskie #grzybypolska #mykologia #natura #grzybywiosenne #grzybyletnie #grzybyjesienne #grzybyzimowe #grzybylecznicz #grzybyjadalne #grzybyniejadalne #grzybyłąkowe #grzybyrzadkie #grzybychronione #grzybyprozdrowotne #grzybynadrzewne #lasyliściaste #lasyiglaste #lasymieszane #atlasgrzybów #youtubecreator