Fryzury w PRL — jak robiono trwałą, gdy salon był tylko na wyjątkowe okazje
Retro Polska
0:00 / 0:00
Fryzury w PRL — jak robiono trwałą, gdy salon był tylko na wyjątkowe okazje
411 просмотров · 11 дней назад
Retro Polska
2,47 тыс. подписчиков
411 просмотров · 11 дней назад
W czasach PRL wizyta u fryzjera nie zawsze była zwykłą częścią codzienności. Na termin trzeba było czekać, a salon często zostawiano na wesele, komunię, studniówkę, Sylwestra albo inne ważne wyjście. Pomiędzy takimi okazjami włosy podcinano i układano przede wszystkim w domu.
W tym filmie przypominamy, jak powstawały fryzury, które pamiętamy ze starych fotografii. Były domowe nożyczki, papierowe i materiałowe papiloty, plastikowe oraz metalowe wałki, woda z cukrem, tapirowanie i lakier mający utrzymać objętość przez kolejne godziny.
Osobnym rytuałem była trwała ondulacja. Włosy nawijano pasmo po paśmie na wałki, nakładano płyn zmieniający ich strukturę, długo czekano, a następnie stosowano utrwalacz. Efektem były charakterystyczne, sprężyste loki, które mogły pozostawać na włosach przez wiele tygodni.
Trwała miała jednak swoją cenę: włosy stawały się bardziej suche i szorstkie, pojawiał się prosty odrost, a fryzurę trzeba było regularnie tapirować, lakierować, chronić podczas snu i stopniowo podcinać.
To nostalgiczna opowieść o czasach, gdy efekt z salonu podtrzymywało się później przez miesiące własnymi rękami.
Pamiętacie trwałą, papiloty albo noc spędzoną w wałkach?
#prl #fryzury #wspomnienia