NOC KUPAŁY - Kupalnocka | Pieśń najkrótszej nocy roku | słowiański rytuał - Edithrael
Edithrael
0:00 / 0:00
NOC KUPAŁY - Kupalnocka | Pieśń najkrótszej nocy roku | słowiański rytuał - Edithrael
30 550 просмотров · 3 месяца назад
Edithrael
973 подписчика
30 550 просмотров · 3 месяца назад
„Kupalnocka” to słowiańska pieśń najkrótszej nocy roku - opowieść o ogniu, wodzie, wiankach, pragnieniu i tym jednym momencie, kiedy rytuał zaczyna prowadzić dalej niż rozsądek.
Noc Kupały / Sobótka w interpretacji Edithrael: kobiecy krąg, płynące wianki, ogień nad rzeką i pytanie, czy z ciemnego nurtu wróci znak.
🔥 ogień
🌿 zioła i wianki
🌊 woda
🌙 najkrótsza noc roku
#NocKupały #Kupalnocka #Edithrael #SlavicFolk #Sobótka #polskamuzyka #ethnofolk #ritualfolk #muzykasłowiańska #slowianie #slavicvibes #słowiańskieprzesądy #nowamuzyka #słowiańskamuzyka #paganfolk #folkpolski #folk #folkslowianski
Music created with AI-assisted tools, guided by human lyrics, concept, artistic direction and final selection.
Artist: Edithrael
Song: Kupalnocka
Tekst i produkcja: Edithrael
© Edithrael. Wszystkie teksty, koncepcje, opracowania i elementy oprawy artystycznej są chronione prawem autorskim.
TEKST:
Wiłam wianek z ruty i traw,
z bylicy, rosy i kwiatów.
Złota dziewanna sypie pył
na moje włosy, dłoń i kark.
Matka mówiła: nie idź tam,
gdy paproć wstaje pośród mgieł.
Bo kto za długo patrzy w las,
ten wraca inny niż tam był.
Na wzgórzu płonie sobótka,
dym niesie śpiewy przez całą wieś.
A ja pod suknią mam całą noc
i bardzo niespokojną krew.
Nie wołaj mnie dziś imieniem,
bo słabą moc ma głos w tę noc.
Kto raz przejdzie starą miedzę,
tego poprowadzi ta noc.
Kupalnocka, kupalnocka,
wianek niesie już ciemny nurt,
czy go odda, czy poniesie,
czy przyniesie dziś ciebie mi.
Kupalnocka, kupalnocka,
rosa chłodzi bose stopy,
kto mnie woła spośród cieni —
chłopak, las czy dawne głosy?
Nasięźrzał trzymam pod językiem,
by sen miał prawdę i znaki.
Dziewczęta śmieją się do gwiazd,
lecz każda patrzy prosto w cień.
Jedna puściła wianek już,
druga gasiła płomyk swój.
Trzeciej nurt zabrał go nagle,
jakby znał serca wyroki.
Ja stoję sama przy brzegu,
nie puszczam już wianka z moich rąk.
Bo jeśli znajdzie go obcy,
czy mój los zabierze mnie już stąd?
Nie pytaj, czego się boję,
gdy trawa moknie u mych stóp.
Kiedy najkrótsza noc roku
we mnie budzi najdłuższy głód.
Kupalnocka, kupalnocka,
wianek niesie już ciemny nurt,
czy go odda, czy poniesie,
czy przyniesie dziś ciebie mi.
Kupalnocka, kupalnocka,
rosa chłodzi bose stopy,
kto mnie woła spośród cieni —
chłopak, las czy dawne głosy?
Paproć tu nie kwitnie grzecznym,
paproć nie świeci jasnym dniem.
Trzeba wejść dalej niż wolno,
trzeba się zgubić choćby raz.
Jeśli mnie znajdziesz o świcie,
nie pytaj mnie, gdzie byłam w noc.
Będę mieć rosę we włosach
i cudzy szept pod moją skórą.
Kupalnocka, kupalnocka,
wianek niesie już ciemny nurt,
czy go odda, czy poniesie,
czy przyniesie dziś ciebie mi.
Kupalnocka, kupalnocka,
rosa chłodzi bose stopy,
kto mnie woła spośród cieni —
chłopak, las czy dawne głosy?
Kupalnocka, kupalnocka,
las za blisko, wieś daleko.
Kto tej nocy raz usłyszy,
ten nie zaśnie już tak samo.