Piękna muzyka na 1 listopada i Wszystkich Świętych (Cały Album) – DorQa – Cisza przed echem
DorQa
0:00 / 0:00
Piękna muzyka na 1 listopada i Wszystkich Świętych (Cały Album) – DorQa – Cisza przed echem
1 107 просмотров · 5 дн. назад
DorQa
187 подписчиков
1 107 просмотров · 5 дн. назад
„Bo miłość nie kończy się tam, gdzie jest grób, to tylko cisza przed echem Twych stóp...” 🤍
Z całego serca zapraszam Was do wysłuchania mojego najnowszego, autorskiego minialbumu „Cisza przed echem”. To trzy filmowe, nastrojowe utwory, które stworzyłam z myślą o nadchodzących dniach Wszystkich Świętych, Dniu Zadusznym i całym listopadowym czasie zadumy.
Chciałam przekuć tęsknotę, nostalgię i melancholię w coś, co zamiast czystej rozpaczy przynosi słuchaczowi ciepło, światło i ukojenie. Mam nadzieję, że te piosenki staną się dla Was bezpiecznym schronieniem podczas jesiennych wieczorów i pomogą uśmiechnąć się przez łzę do pięknych wspomnień o tych, którzy są już tuż za progiem, pośród cichej trawy.
Wspieraj moją twórczość:
👉 Subskrybuj mój kanał, aby nie przegapić kolejnych premier.
👉 Słuchaj całego EP na Spotify, Apple Music i Tidal: https://distrokid.com/hyperfollow/dor...
⏱️ SPIS TREŚCI (ROZDZIAŁY):
00:00 - Listopad przyszedł (Cisza przed echem)
04:44 - Płoną znicze jak małe latarnie
07:54 - To nie jest dzień gorzkich łez (Cichy bal)
📖 TEKSTY UTWORÓW:
1. LISTOPAD PRZYSZEDŁ (CISZA PRZED ECHEM)
Listopad przyszedł, w kołnierz głowę chowam,
W kieszeni płaszcza zeschły liść i słowa.
Cmentarz w mgle, lampiony w rzędzie,
I ta naiwna myśl: a może będziesz?
Może się natknę na Twój stary ślad?
Znicz się dopala, wosk na marmur kapie,
Ktoś obcy płacze, ktoś na ławce sapie.
A ja tak stoję z tą tęsknotą niemą,
Pomiędzy grudą ziemi a jesiennym niebem.
I wiem, że wcale nie przykrył Cię czas.
Nie ma Cię w ziemi, nie ma Cię w łzach,
Jesteś jak promień, co rozprasza strach.
Jesteś tą iskrą, gdy płomień już zgasł,
Czekasz cierpliwie na każdego z nas.
Bo miłość nie kończy się tam, gdzie jest grób,
To tylko cisza przed echem Twych stóp.
Wracam do domu, pusta rano szklanka,
Na oknie płonie mała surowa lampka.
Świat uczy wierzyć, że koniec to ciemność,
A przecież czuję Twoją tu obecność.
W fałdach firanki, w filiżance z dnem.
I chociaż jesień gardło mi zaciska,
Pamięć to przecież najwęższa z dróg, ale bliska.
Długie wieczory, cienie na ścianie...
To nie jest rozpacz. To wyczekiwanie.
Nie ma Cię w ziemi... nie ma Cię w łzach.
Jesteś jak promień, co rozprasza strach.
Bo miłość nie kończy się tam, gdzie jest grób...
To tylko cisza.
Śpij spokojnie...
Do zobaczenia.
2. PŁONĄ ZNICZE JAK MAŁE LATARNIE
Listopad przyszedł cicho, bez pytania,
W kieszeniach płaszcza niesie suchy liść.
To nie jest pora smutku i żegnania,
To tylko czas, by trochę wolniej iść.
Na grobach tańczą małe, złote ognie,
Jak ciepłe iskry z zapomnianych dni.
Wspomnienie czasem w sercu mocniej dotknie,
A jednak znowu uśmiech budzi świt.
Bo przecież to, co było między nami,
Nie kończy się, gdy zamilkł czyjś tu głos.
Zostaje w gestach, płynie z godzinami,
I idzie z nami przez kolejny rok.
Płoną znicze jak małe latarnie,
Światło pamięci w nas nigdy nie gaśnie.
Śmiejmy się do nich przez łzę, nienachalnie,
Bo w ten chłodny wieczór robi się jaśniej.
Pamięć nie jest ciężka jak ze stali,
Ma zapach domu, chleba, świeżej kawy.
Żyjemy dalej, choć ci, co odeszli,
Są tuż za progiem, pośród cichej trawy.
Zostawili nam swetry, stare zdjęcia,
Niedokończoną rozmowę przy stole.
I kilka zdań, co wracają znienacka,
Gdy życie nagle zwalnia na tym dole.
Dziś każda chwila ma swój złoty blask,
Każde „kocham” waży trochę więcej.
Nim bezpowrotnie minie drogi czas,
Trzymajmy to, co najważniejsze, w ręce.
Choć czas ucieka i zaciera ślady,
Wracają chwile, w których tętnił maj.
Między światami nie ma już estrady,
Została miłość — niewidzialny kraj.
Dopóki wspominamy — są tak blisko,
Dopóki kochamy — nic nie zniknie wcale.
Ciepły listopad w nas...
Płoną znicze jak małe latarnie...
I robi się jaśniej.
3. TO NIE JEST DZIEŃ GORZKICH ŁEZ (CICHY BAL)
Jesienny wiatr po pustych parkach goni,
A na stoliku drży herbata w szkle.
Nie płaczę dziś, choć pamięć w skroniach dzwoni,
Bo wiem, że tam, gdzie jesteś – nie jest źle.
Przejrzę szuflady pełne starych zdjęć,
By z uśmiechem wspominać tamte dni.
Dziś odchodzi w cień ten dawny, cichy ból,
Został po Was czстый, piękny świat.
To nie jest dzień palących, gorzkich łez,
To cichy bal, co nie ma końca dziś.
Bo miłość trwa, choć ziemski minął kres,
Jak zżółkły na gałęzi mały liść.
Zapalę świecę, niech w oknie jasno lśni,
Dla tych, co przeszli już na tamten brzeg.
Uśmiecham się do wszystkich naszych dni,
Zanim ten świat zasypie biały śnieg.
Pamiętam wciąż Twój śmiech i tamtą wiosnę,
Gdy czas nas niósł przez błękit i przez mgłę.
Dziś wspomnienia są czyste i radosne,
Jak stary film, co w sercu chować chcę.
Nie ma pustki, jest tylko długi sen,
Wielka podróż, co czeka każdego z nas.
Więc wypijmy za tamten piękny dzień,
Który na zawsze w nas zatrzymał czas.
Światło w oknie...
Ciepły ślad...
Uśmiech przez łzy...
Dobranoc, mój świecie.
#DorQa #CiszaPrzedEchem #1listopada #wszystkichswietych #zaduszki #muzykanajesien #muzykadosłuchania #poezjaspiewana #alternatywa #nowamuzyka #polskamuzyka #cinematicpop #tęsknota #pamięć #refleksja