Перейти к содержимому

Nabożeństwo 18.10.2026 - Mirosław Muszczyński - Skarb w naczyniach glinianych (2Kor 4,7-15)

Nowe Życie Warszawa

0:00 / 0:00

Nabożeństwo 18.10.2026 - Mirosław Muszczyński - Skarb w naczyniach glinianych (2Kor 4,7-15)

267 просмотров · 13 дн. назад
Nowe Życie Warszawa
193 подписчика
267 просмотров · 13 дн. назад
Kiedy mówimy o Bożej dobroci, błogosławieństwie i Jego obecności w naszym życiu, możemy czasem sprawiać wrażenie, że wiara oznacza życie, w którym wszystko dobrze się układa. Łatwo mówić o szczęśliwej rodzinie, zdrowiu i Bożej opiece, kiedy właśnie tego doświadczamy. Ale co wtedy, gdy przychodzi cierpienie, kryzys albo utrata kogoś bliskiego? Nasze świadectwo nie polega na tym, że wszystko mamy poukładane, ale na tym, że także w trudnych chwilach możemy pozostać wierni Bogu i nadal wskazywać na Jego dobroć. Każdy z nas swoim życiem pokazuje innym, w co wierzy. Skarb w naczyniu glinianym Apostoł Paweł pisze: „Skarb ten mamy w naczyniach glinianych, aby było widoczne, że źródłem tej ogromnej mocy jest Bóg, a nie my”. Gdybyśmy mieli ukryć coś naprawdę cennego, wybralibyśmy sejf albo solidną szkatułkę. Nie przyszłoby nam do głowy, żeby schować kosztowności w popękanym glinianym garnku. A jednak Bóg postępuje inaczej niż my. Swój skarb umieszcza w kruchych, niedoskonałych ludziach. Tym skarbem jest Ewangelia, zbawienie w Chrystusie, Boże działanie w naszym życiu. Glinianym naczyniem jesteśmy my sami: nasze ciało, zdrowie, psychika, zranienia i ograniczenia. Bóg nie czeka, aż staniemy się doskonali, żeby mógł się nami posłużyć. Chce, aby było jasne, że moc pochodzi od Niego, a nie z naszych możliwości. Boże działanie objawia się w trzech następujących prawdach: Powaleni, ale nie pokonani Po pierwsze, nasza słabość nie oznacza porażki ani tego, że jesteśmy mniej wartościowi w oczach Boga. Apostoł Narodów nie opisuje życia pełnego sukcesów. Sam wiele wycierpiał, a jego służba wiązała się z licznymi trudnościami. Pisze jednak: jesteśmy uciskani, ale nie przytłoczeni; bezradni, lecz nie zrozpaczeni; prześladowani, lecz nie opuszczeni; powaleni, ale nie pokonani. Każdy z nas może doświadczyć sytuacji, która odbiera siły. Problemy zdrowotne, kryzysy rodzinne, stres czy lęk o przyszłość potrafią nas przygnieść. Nie zawsze mamy wpływ na to, co nas spotyka. Ale upadek nie musi oznaczać końca. Wielu z nas może powiedzieć: byłem powalony, ale dzięki Bożej łasce wstałem. Nasza siła nie polega na tym, że nigdy nie płaczemy, nie wątpimy i nie potrzebujemy pomocy. Polega na tym, że nawet w słabości nie jesteśmy sami. Bóg pozostaje z nami, a Jego moc przewyższa nasze ograniczenia. Życie Jezusa objawia się w naszej słabości Po drugie, ap. Paweł pisze, że nosimy w swoim ciele umieranie Jezusa, aby również Jego życie stało się w nas widoczne. Nasza codzienna kruchość, starzenie się, cierpienie i trudności nie muszą być pozbawione sensu. Gdy powierzamy Bogu nasze ograniczenia i pozostajemy Mu wierni, możemy świadczyć o Chrystusie, który przeszedł przez śmierć do życia. Świat promuje sukces, młodość i samowystarczalność. Nie wolno nam „pękać” ani pokazywać słabości. Bóg natomiast zaprasza nas, żebyśmy pozwolili Mu działać również w naszych pęknięciach. Nie dlatego, że cierpienie jest dobre, ale dlatego, że Bóg potrafi nas przez nie przeprowadzić, podtrzymać nadzieję i dać siłę, której sami nie mamy. Ta wierność ma znaczenie także w naszej służbie i w życiu wspólnoty. Nie lekceważmy małych rzeczy. Obecność na nabożeństwie, wspólna modlitwa, śpiew i zwykłe przywitanie drugiego człowieka mogą być dla niego ważną zachętą. Nawet jeśli nie pełnisz widocznej funkcji, twoja obecność ma znaczenie. Wiara, która prowadzi do wdzięczności Po trzecie, wiara rodzi świadectwo i wdzięczność. Apostoł Paweł pisze: „Uwierzyłem, dlatego przemówiłem”. Wiara nie musi pozostawać czymś, o czym wiemy tylko my. Możemy dzielić się z innymi tym, jak Bóg pomaga nam przechodzić przez trudności. Naszą nadzieją jest obietnica zmartwychwstania. Bóg, który wzbudził Jezusa, wzbudzi również nas. To zmienia perspektywę, z jakiej patrzymy na życie. Dzisiejsze problemy, choć prawdziwe i bolesne, nie są ostatnim słowem. Apostoł Narodów zachęca, byśmy zabiegali nie o to, co widzialne i przemijające, lecz o to, co niewidzialne i wieczne. Nie chodzi o udawanie, że nie cierpimy ani o dziękowanie za ból tak, jakby nie był trudny. Chodzi o to, by także pośród trudności dostrzegać Bożą obecność i przyjmować Jego pomoc. Wdzięczność rodzi się wtedy, gdy odkrywamy, że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Nie bój się, że jesteś z gliny Z jakimi trudnościami zmagasz się dzisiaj? Może chodzi o chorobę, samotność, poczucie winy albo zranienia, o których trudno ci mówić. Bóg nie odrzuca cię z powodu twojej kruchości. Właśnie w niej może objawić się Jego moc. Nie musisz udawać, że wszystko jest dobrze ani opierać się wyłącznie na własnych możliwościach. Zwróć się do Chrystusa i pozwól Mu działać w swoim życiu. Gliniane naczynie może być kruche, ale skarb, który nosi, pozostaje bezcenny. #NoweŻycieWarszawa #KościółZielonoświątkowy #JezusChrystus #Ewangeliczni #protestanci #Kościół #NoweŻycie #Wiara #naczyniegliniane #kazanie #MirosławMuszczyński Wesprzyj 12 2490 0005 0000 4500 5818 4157 tytuł wpłaty: „darowizna na cele kultu religijnego”