Pielgrzym (Janusz Radek – Cyprian Kamil Norwid) – Janusz Radek
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
0:00 / 0:00
Pielgrzym (Janusz Radek – Cyprian Kamil Norwid) – Janusz Radek
10 158 просмотров · 3 года назад
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
1,55 тыс. подписчиков
10 158 просмотров · 3 года назад
Muzyka: Janusz Radek
Słowa: Cyprian Kamil Norwid
Aranżacja: Paweł Tomaszewski
Głos: Janusz Radek
Fortepian: Paweł Tomaszewski
Skrzypce 1: Paulina Mastyło-Fałkiewicz
Skrzypce 2: Sara Malinowska
Altówka: Agnieszka Klahs
Wiolonczela: Kinga Bacik
Producent: Gabi Gusztyn-Popławska
Produkcja muzyczna: Jan Stokłosa
Realizacja nagrań/edycja: Tomasz Budkiewicz
Mix: Łukasz Mucha
Mastering: Magdalena Piotrowska
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nad stanami jest i stanów-stan,
Jako wieża nad płaskie domy
Stercząca, w chmury…
Wy myślicie, że i ja nie Pan,
Dlatego że dom mój ruchomy
Z wielbłądziej skóry…
A przecież ja – aż w nieba łonie trwam,
Gdy ono duszę mą porywa,
Jak piramidę!
Dopokąd idę, przecież i ja…
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam,
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam,
Ile jej stopa ma pokrywa.
Dopokąd idę, przecież i ja…
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam,
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam
Ile jej stopa ma pokrywa.
A przecież ja – aż w nieba łonie trwam,
Gdy ono duszę mą porywa,
Nad stanami jest i stanów-stan,
Jako wieża nad płaskie domy
Stercząca w chmury...
Wy myślicie, że i ja nie Pan,
Dlatego że dom mój ruchomy
Z wielbłądziej skóry.
Przecież ja – aż w nieba łonie trwam,
Gdy ono duszę mą porywa,
Jak piramidę!
Dopokąd idę, przecież i ja…
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam,
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam
Ile jej stopa ma pokrywa.
Dopokąd idę, przecież i ja…
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam,
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam,
Ile jej stopa ma pokrywa.
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam,
Dopokąd idę, przecież i ja – ziemi tyle mam,
Ile jej stopa ma pokrywa.
A przecież ja – aż w nieba łonie trwam,
Gdy ono duszę mą porywa…