Перейти к содержимому

"Budemo rizaty Lachiw!" Atak UPA nad Bugiem - Stanisław Koszewski cz. 1. Świadkowie Epoki

Świadkowie Epoki

0:00 / 0:00

"Budemo rizaty Lachiw!" Atak UPA nad Bugiem - Stanisław Koszewski cz. 1. Świadkowie Epoki

284 296 просмотров · 4 года назад
Świadkowie Epoki
115 тыс. подписчиков
284 296 просмотров · 4 года назад
Nagranie zrealizowane przez INSTYTUT PILECKIEGO w ramach projektu ŚWIADKOWIE EPOKI. Witamy na kanale Świadkowie Epoki. Jeśli uważasz materiał za WARTOŚCIOWY prosimy o "ŁAPKĘ W GÓRĘ". Zapraszamy też do oglądania innych nagrań z kanału "Świadkowie Epoki". Prosimy o SUBSKRYPCJĘ, pozwoli nam to rozwinąć kanał i dzielić się coraz ciekawszymi historiami. Zachęcamy też do podzielenia się swoją opinią w KOMENTARZACH. A może znasz kogoś, kto mógłby opowiedzieć nam swoją historię? Pisz do nas na adres: swiadkowieepoki@instytutpileckiego.pl Nasz dzisiejszy bohater: Stanisław Koszewski (ur. 1936), fraszkopisarz i autor wierszy z Suchawy koło Włodawy. Wspomina czas II wojny światowej z perspektywy polskiego mieszkańca wsi, w której większość stanowili Ukraińcy. Ziemię włodawską w 1939 zajęli Sowieci, ale potem się wycofali i tereny do Bugu były okupowane przez Niemców. W czasie kampanii wrześniowej uaktywnili się miejscowi Ukraińcy, którzy zabili dwóch oficerów polskiej armii. Później sowieccy partyzanci zamordowali niemieckiego komisarza z Włodawy, w ramach represji okupanci aresztowali ponad 100 zakładników, w tym ojca p. Stanisława. Co dziesiąty miał zostać rozstrzelany, ale uratował ich Willy Selinger, komendant obozu pracy w Adampolu. Przekonał władze niemieckie, że to są jego robotnicy i zamiast egzekucji, zakładnicy trafili na kilka miesięcy do obozu w Majdanku, a następnie zostali wypuszczeni. W 1943 zaczęły się problemy z ukraińskimi nacjonalistami. Sąsiad p. Stanisława, młody chłopak, zapowiedział mu, że będą zabijać Polaków. Stanisław Koszewski poskarżył się ojcu, ten poszedł do sąsiada i młody Ukrainiec dostał lanie za swoje groźby. Jednak jakiś czas później ukraińscy nacjonaliści przyszli do domu Koszewskich w dużej grupie z bronią, chcieli ich zaatakować. Był też z nimi ojciec tego ukraińskiego chłopaka, formalnie komunista. Koszewskich uratowali przebywający w pobliżu polscy partyzanci, którzy zagrozili ukraińskim nacjonalistom, że jeśli włos z głowy spadnie polskim mieszkańcom, to puszczą z dymem całą wioskę. Copyright by Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego.