Перейти к содержимому

Dramat z happy endem / 24-25.07.26 / Bocian biały Palowice PL

Pimu

0:00 / 0:00

Dramat z happy endem / 24-25.07.26 / Bocian biały Palowice PL

3 668 просмотров · 2 месяца назад
Pimu
2,27 тыс. подписчиков
3 668 просмотров · 2 месяца назад
Niezwykła akcja ratunkowa w Palowicach: Dramat ze szczęśliwym zakończeniem w bocianim gnieździe! To były godziny ( 2 dni) pełne napięcia, niepokoju, ale i ogromnej mobilizacji całej społeczności Palowic. W bocianim gnieździe usytuowanym na wysokim kominie wychowują się cztery piękne, 67-65 dniowe bocianki. Są już o krok od całkowitej samodzielności i intensywnie trenują przed pierwszymi poważnymi lotami. Niestety, młodzieńczy entuzjazm bywa zdradliwy. O godzinie 5:05, podczas porannych ćwiczeń machania skrzydłami, jeden z młodych bocianów chybił celu i zamiast na koronie gniazda, wypadł i wylądował na niżej położonym dachu kotłowni. Na miejscu pojawił się moderator pan Piotr – najwierniejszy miłośnik i opiekun palowickiego gniazda. O sytuacji natychmiast powiadomił Straż Miejską. Po przyjeździe i ocenie sytuacji służby podjęły trudną decyzję o odstąpieniu od bezpośredniego wsadzenia bociana w gnieździe – maluchy są już tak duże i porywcze, że próba włożenia czwartego mogłaby przestraszyć pozostałą trójkę i doprowadzić do kolejnych wyskoków. Młody pozostał na dachu. Pan Piotr nie dawał jednak za wygraną i co chwilę krążył pod gniazdo, doglądając młodzika. O godzinie 8:38 podlotek z dachu kotłowni poderwał się do lotu i odleciał w nieznanym kierunku. Nikt nie wiedział, dokąd udał się ptak, który tak naprawdę nie opanował jeszcze sztuki latania. Na Facebooku natychmiast ruszyły apele do mieszkańców Palowic i okolic o pomoc w poszukiwaniach. Odzew był niesamowity! Wiele osób ruszyło w teren, by przeczesywać okoliczne łąki i pola. Poszukiwania trwały długie godziny... Dopiero po godzinie 18:00 dwóch rolników zauważyło błądzącego w zbożu bocianka! Błyskawicznie dali znać panu Piotrowi. Radość była ogromna – ptak wyglądał dobrze i nic mu się nie stało! Z racji późnej pory (było już tuż przed 19:00), aby uchronić bociana przed drapieżnikami (lisami czy kunami), maluch został bezpiecznie umieszczony w altance. Został napojony i nakarmiony. W międzyczasie trwały gorące konsultacje telefoniczne. Pan Piotr przesyłał zdjęcia oraz relacje wideo do wybitnego ornitologa i znawcy bocianów, który na bieżąco udzielał cennych wskazówek. Wczesnym rankiem bocian przeszedł ponowne oględziny – sprawdzano, czy nie potrzebuje pomocy medycznej lub prześwietlenia RTG. Na szczęście wszystko było w jak najlepszym porządku! Po śniadaniu pan Piotr przetransportował bocianka z powrotem na dach kotłowni. Ptak znalazł się w miejscu, z którego miał stały kontakt wzrokowy i głosowy ze swoim rodzeństwem. Zapewnił mu jedzenie i świeżą wodę oraz Zacienione miejsce. Młody bocian spędził na dachu wiele godzin. Obserwował niebo, rodzeństwo oraz krążących w górze rodziców. Spacerował po dachu, ale nie próbował ponownie wzbić się w powietrze. Pan Piotr nie spuszczał go z oka, robiąc kolejne relacje zdjęć i wideo. W oddali, na polu, gdzie jeszcze wczoraj błąkał się młody, trwały żniwa. Pan Piotr – jakby coś go tknęło – udał się do kombajnisty ostrzegając go, by uważał na młodego „nielota”. I miał przeczucie! Po godzinie 16:00 młody bocian nagle poderwał się i poleciał prosto na pole! Pan Piotr ruszył za nim. Na miejscu zastał niesamowity widok: obok pracującego kombajnu brodził młody bocian, próbując swoich sił w polowaniu, a tuż obok czuwał jeden z dorosłych rodziców. O godzinie 17:37 nadszedł moment, na który wszyscy czekaliśmy: młody bocian o własnych siłach poleciał z pola prosto do gniazda! Co prawda lądowanie nie było jeszcze idealne i przed nim wciąż mnóstwo ćwiczeń, ale najważniejsze, że jest cały, zdrowy i znowu ze swoją rodziną! Składamy serdeczne podziękowania wszystkim mieszkańcom Palowic i okolic, którzy zaangażowali się w tę akcję – osobom przeczesującym tereny, udostępniającym posty oraz niosącym pomoc w jakiejkolwiek formie! Szczególne ukłony i ogromne słowa uznania kierujemy do pana Piotra za jego niezwykłą wytrwałość, wielkie serce, godne podziwu zaangażowanie i czujność do samego końca!    / @palowicenet