NAWROCKI ZATRZYMAŁ USTAWĘ I TRYBUNAŁ! TUSK WYCENIŁ PREZYDENTA
Świat Polityki
0:00 / 0:00
NAWROCKI ZATRZYMAŁ USTAWĘ I TRYBUNAŁ! TUSK WYCENIŁ PREZYDENTA
17 649 просмотров · 8 ч назад
Świat Polityki
54,7 тыс. подписчиков
17 649 просмотров · 8 ч назад
W ciągu jednej doby dwóch ludzi przyszło po podpis prezydenta — i żaden go nie dostał. Premier chciał podpisu pod ustawą podnoszącą akcyzę na alkohol, a Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, podpisu pod ślubowaniem.
W tym materiale odczytuję w całości zdanie, które padło z mównicy przed posiedzeniem rządu: „Panie prezydencie, mam nadzieję, że ten głos dotrze do Stanów Zjednoczonych, proszę nie ulegać żadnemu lobbingowi w tej sprawie. Wiemy, kto jest zainteresowany tym, żeby nie było podwyżki. Nawet jeżeli ktoś przyjdzie i zaoferuje dwieście tysięcy dolarów za spotkanie, proszę ich nie słuchać. Proszę podpisać coś, co będzie sprzyjało pacjentom". Premier powiedział to o urzędującej głowie państwa w dobie, w której prezydent reprezentował Polskę w Nowym Jorku. Sam Karol Nawrocki odpowiedział na doniesienia o płatnych spotkaniach wcześniej: „To jest rzecz oczywista. Ja odpowiadam za swój kalendarz, z całą pewnością nie żadna fundacja, nie stowarzyszenie, a nawet nie moi ministrowie". Zawiadomienie do Prokuratury Krajowej złożyli w tej sprawie europoseł Michał Szczerba i poseł Patryk Jaskulski, wskazując prezydenckiego ministra Karola Rabendę.
Pokazuję też, czym ten sam rząd zajmował się kilka godzin wcześniej. Po spotkaniu z kierownictwem Straży Granicznej minister obrony mówił o „próbie destabilizacji i niszczenia przejść granicznych między Ukrainą a Polską" oraz o tym, że „Rosja eskaluje konflikt nie tylko z Ukrainą, ale także z państwami NATO". Padła zapowiedź wzmocnienia ochrony przeciwlotniczej i budowy miejsc schronienia.
Druga część materiału to drugi podpis. Maciej Berek zapowiada: „doprowadzę do tego, że to ślubowanie będzie złożone" i twierdzi, że prezydent nie ma uprawnienia, by odmową odbioru ślubowania unieważniać wybór Sejmu. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odpowiada na to w Kanale Zero: „Istnieją elementarne wymogi formalne: człowiek powinien mieć dziesięcioletni staż pracy w zawodzie radcy prawnego. Czy to takie trudne, żeby wykazać ten staż pracy?" oraz „Marszałek Czarzasty w sprawie pana Berka bawi się w chowanego, bo wie, że ten proces nie został najprawdopodobniej przeprowadzony w taki sposób, jak powinien".
Mówię również o tym, jak wicepremier wytłumaczył odwołanie swojej wizyty w Pentagonie — prośbą strony amerykańskiej związaną z wizytą przywódcy Chin i całodniowym zaangażowaniem sekretarza obrony — oraz o decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie, który oddalił wniosek obrońcy Marcina Romanowskiego o przesłuchanie premiera w sprawie listu żelaznego, a także wniosek o zapytanie ABW i Agencji Wywiadu, gdzie przebywa poszukiwany poseł.
Na koniec liczę tę dobę do końca — razem z trzema słowami, które premier napisał o sondażu.
Subskrypcja i dzwonek — wtedy takie sprawy trafiają do Państwa w dniu, w którym się dzieją.
00:00 Dwa podpisy, których nie będzie
00:50 Odczytuję zdanie premiera w całości
02:00 Odpowiedź prezydenta i zawiadomienie do prokuratury
02:40 Granica, ochrona przeciwlotnicza i schrony
03:50 Drugi podpis. Berek pisze do prezydenta
04:50 Bogucki: „marszałek bawi się w chowanego"
05:40 Pentagon, Chiny i termin, którego nie było
06:40 Sąd nie przesłucha premiera
07:20 Policzmy tę dobę
#Tusk #Nawrocki #Czarzasty #Berek #TrybunałKonstytucyjny #Polityka