Перейти к содержимому

"Boże Daj Mi Siłę" - Tekst Wiersza: Paweł Buczyński. (Polski Rap)

Aha Muzyka

0:00 / 0:00

"Boże Daj Mi Siłę" - Tekst Wiersza: Paweł Buczyński. (Polski Rap)

474 просмотра · 5 дней назад
Aha Muzyka
398 подписчиков
474 просмотра · 5 дней назад
‪@ahamuzyka‬ #polskamuzyka #polskirap #muzykareligijna #muzykadorelaksu #muzykamotywacyjna Boże… Nie zawsze wiem, jak z Tobą rozmawiać. Czasem mam tylko ciszę. Dzisiaj przychodzę z tym, co mam. Posłuchaj… Znowu późna pora, miasto dawno śpi, Tylko moje myśli nie zamknęły drzwi. W dzień udaję twardego, jakbym wszystko znał, Nocą pytam siebie, gdzie się podział plan. Miałem dawać spokój, a przynosiłem gniew, Ktoś wyciągał rękę, odwracałem się. Tyle słów za dużo, tyle słów za mało, Jedno „wybacz” nieraz w gardle zostawało. Najłatwiej mi wyliczać cudzy błąd i grzech, Trudniej spojrzeć w lustro, przyznać: „ja też”. Nie chcę już tłumaczyć, że to przez ten świat, Skoro sam dokładałem tyle własnych strat. Daj mi znaleźć słowa, zanim minie czas, Żebym umiał mówić, zamiast krzywdzić nas. Dziś nie mam wymówek, nie mam pięknych zdań, Mam zmęczone serce — właśnie takie znam. Boże, daj mi siłę, kiedy tracę grunt, Daj mi trochę ciszy, kiedy rośnie bunt. Naucz mnie przepraszać, póki jeszcze czas, Niech kolejne słowo znów połączy nas. Nie chcę złotych gór, chcę spokojnie spać, Mniej obiecać jutro, więcej dzisiaj dać. Kiedy znów upadnę, pomóż mi się wznieść, Żebym, zamiast gniewu umiał dobro nieść. Proszę Cię za bliskich, za ich każdy dzień, Za ten uśmiech rano, za spokojny sen. Za zmęczone dłonie, które dają chleb, Za tych, którzy cierpią, ale kryją łzę. Za rozmowy w kuchni, kiedy stygnie dzban, Za zwyczajne „wróć bezpiecznie”, gdy wychodzę sam. Często gonię jutro, nie dostrzegam dziś, A przy jednym stole chcę po prostu być. Są też puste miejsca, których nie chce czas Zapełnić niczym innym — ktoś opuścił nas. Został głos w pamięci, kilka starych zdjęć, Jeszcze tyle chciałem opowiedzieć im. Kiedy przyjdzie tęsknota, pozwól łzom już płynąć, Niech nie muszę chować bólu przed rodziną. Daj mi dziś zadzwonić, póki słyszę głos, Nie odkładać słowa „kocham” na kolejny rok. Boże, daj mi siłę, kiedy tracę grunt, Daj mi trochę ciszy, kiedy rośnie bunt. Naucz mnie przepraszać, póki jeszcze czas, Niech kolejne słowo znów połączy nas. Nie chcę złotych gór, chcę spokojnie spać, Mniej obiecać jutro, więcej dzisiaj dać. Kiedy znów upadnę, pomóż mi się wznieść, Żebym, zamiast gniewu umiał dobro nieść. A jeśli nie usłyszę odpowiedzi dziś, Usiądę jeszcze chwilę — nie chcę donikąd iść. Nie muszę znać przyczyny wszystkich moich strat, Wystarczy mi odwaga na ten jeden mały krok. Naucz mnie też słuchać, kiedy mówi ktoś, Zobaczyć pod uśmiechem niewidoczny ból. I kiedy ktoś zapuka, niech otworzę drzwi, Może właśnie tak odpowiesz mi. Dziękuję Ci za rano, za kolejny start, Za to, że nie muszę ciągle dawnych ról już grać. Za człowieka, który został, gdy zabrakło sił, Nie obiecał mi ratunku — po prostu ze mną był. Dziś wykonam ten telefon, który odkładam wciąż, Zamiast znów się usprawiedliwiać, przyznam własny błąd. Może nie usłyszę od razu: „dobrze jest”, Ale chcę wreszcie spróbować, zamiast cofać się. Nie obiecam, że już nigdy nie poniesie gniew, Ale zanim znów wybuchnę, wezmę jeden wdech. Nie naprawię całej drogi jednym dobrym dniem, Mogę jednak zrobić krok i nadać mu sens. Kiedy znowu przyjdzie wieczór, kiedy ucichnie blok, Chcę pamiętać czyjś uśmiech, niespuszczony wzrok. Daj mi siłę do tej zmiany, niech nie kończy się Na ostatnim wersie, który dziś wypowiem Ci. Boże, daj mi siłę, kiedy tracę grunt, Daj mi trochę ciszy, kiedy rośnie bunt. Naucz mnie przepraszać, póki jeszcze czas, Niech kolejne słowo znów połączy nas. Nie chcę złotych gór, chcę spokojnie spać, Mniej obiecać jutro, więcej dzisiaj dać. Kiedy znów upadnę, pomóż mi się wznieść, Żebym, zamiast gniewu umiał dobro nieść. Boże… Dziękuję, że mogłem to powiedzieć. Jutro spróbuję zrobić pierwszy krok. Bądź przy mnie. Amen.