Перейти к содержимому

W świecie starych brzmień | Daniel Gromann

Daniel Gromann

0:00 / 0:00

W świecie starych brzmień | Daniel Gromann

94 просмотра · 13 дней назад
Daniel Gromann
24 подписчика
94 просмотра · 13 дней назад
Piosenka o fascynacji muzyką z dawnych lat, jej prostotą, autentycznością i siłą zawartych w niej emocji, których pozbawione są współczesne utwory starające się wzajemnie prześcignąć w poziomie głośności. A song about a fascination with the music of yesteryear, its simplicity, authenticity and emotional power—qualities missing from modern tracks that try to outdo one another in loudness. Una canción sobre la fascinación por la música de antaño, su sencillez, autenticidad y fuerza emocional, cualidades que faltan en las producciones modernas que intentan superarse unas a otras en volumen. Listen on: Spotify https://open.spotify.com/album/3BbkzI... Apple Music   / w-%c5%9bwiecie-starych-brzmie%c5%84-single   Amazon Music http://www.amazon.com/gp/product/B0HG... TIDAL https://tidal.com/album/554763272 Bandcamp https://danielgromann.bandcamp.com/tr... SoundCloud   / w-wiecie-starych-brzmie   More streaming services: HyperFollow https://distrokid.com/hyperfollow/dan... Credits: Lyrics and vocals: Daniel Gromann Music: AI-generated Lyrics: Dzisiaj muzykę się nagrywa czysto tak, że nie usłyszysz w niej ni odrobiny szumu, ale emocji w niej i treści często brak – sama jest szumem dla znieczulonego tłumu. Dzisiaj komercja tylko jej dyktuje rytm i tak potężnie brzmieć potrafią decybele, lecz dla mych uszu są jak przykry, szorstki zgrzyt i w moje życie wnieść potrafią tak niewiele. A ja wciąż słucham starych nagrań z dawnych dni, których nikt inny chyba więcej już nie słucha, w których emocji czystych urok ciągle lśni i płomień pasji czasem wzbiera i wybucha. A ja wciąż żyję w pięknym świecie starych brzmień, w którym prawdziwie tak przeżywać można miłość, w którym kołysze mnie nostalgii lekki cień i tęsknię za tym, co naprawdę kiedyś było. Dziś usiłuje się zagłuszyć innych głos, więc się podkręca wciąż kompresję dynamiki, a każdy refren ma się wbijać niczym cios, a zamiast treści tylko tanie, puste tricki. I wciąż trwa wyścig, kto hałasu przejdzie próg, jakby decybel miał zawładnąć ludzką duszą, jakby przez głośność jakąś godność nadać mógł tej kakofonii, którą masy wielbić muszą. A ja powracam wciąż do pieśni z dawnych lat, do czasów, kiedy jeszcze w coś się dało wierzyć, kiedy naiwnie pięknym się wydawał świat i wzywał magnes niezbadanych wciąż rubieży. A ja czasami, gdy za oknem spływa zmrok, piję i tańczę w rytmie nut ze starej płyty, a potem rano, gdy brzask wstaje, gubię krok i padam, płacząc, roztańczony i przepity. Dzisiaj zmiksować można wszystko, co się chce, wszystko od zera można stworzyć też cyfrowo, lecz coraz częściej jest tak ewidentne, że w zalewie dźwięków swe znaczenie traci słowo. Dziś Auto-Tunem można przykryć fałsz i brak i z miernych głosów zrobić gwiazdy na playlistach, lecz coraz trudniej jest odnaleźć dawny smak, gdy każda nuta tak sterylna, gładka, czysta. A mnie wystarczy dźwięk gitary oraz głos i tekst folkowych songów albo starych ballad, który tak ładnie opowiada ludzki los, budzi uczucia i wewnętrzny żar rozpala. A mnie uwodzi wspólne brzmienie kilku strun i ta prostota pieśni starych trubadurów, którzy umieli jednym wersem wzniecić bunt albo zbudować mosty nad milczeniem murów. Niechaj narasta w całym świecie wielki zgiełk i niech w tym zgiełku świat w przód pędzi, jeśli musi. Wciąż głośniej, głośniej, głośniej, głośniej – to jest cel, który osiągnąć pragną dziś na piękno głusi. Niechaj komercja zaspakaja gusty mas i dogadzają im kolejni celebryci, niech triumfują w swym hałasie – to ich czas, niech estetami czują się, hałasem syci. Ja będę wdychać dawnych ballad tęskny czar, z wolna zanurzać się w emocje dni minionych, których subtelny i melancholijny gwar jest niczym powrót gdzieś w rodzinne, bliskie strony. Ja będę słuchać tkliwych pieśni z dawnych nut, starej muzyki, która serce mi rozgrzewa, w tych nowych czasach, w które los mnie dziwny wplótł, i może nawet czasem cicho coś zaśpiewam... i może nawet czasem cicho coś zaśpiewam.