016 - Czy prof. Bralczyk rozumie korpomowę? (rozmowa)
Bartłomiej Biga
0:00 / 0:00
016 - Czy prof. Bralczyk rozumie korpomowę? (rozmowa)
3 098 просмотров · 6 лет назад
Bartłomiej Biga
552 подписчика
3 098 просмотров · 6 лет назад
WIĘCEJ INFORMACJI NA STRONIE PODCASTU: http://bartlomiejbiga.pl/016
Jeśli mówić o mówieniu to tylko z prof. Bralczykiem! Czy rozumie on korpomowę? Jak mówić o ekonomii i innych trudnych tematach tak, aby być zrozumianym? I - co dla niektórych może być bardzo ważne - czy gdy pijemy piwo bezpośrednio z butelki, to pijemy z gwinta, czy z gwintu?
Ale czy napewno wszyscy profesjonaliści chcą mówić jak najbardziej zrozumiale? Zdaniem prof. Jerzego Bralczyka niektórzy ekonomiści mogą uważać się za członków oświeconej kasty - władców ezoterycznego języka szamańsko-kapłańskiego, którzy mają bezpośredni kontakt z bożkiem kapitału.
ZAWARTOŚĆ ODCINKA:
Jak mówić o ekonomii i innych trudnych rzeczach, żeby nas słuchano?
O tym, że obowiązek rozumienia spoczywa zarówno na mówiącym jak i na słuchaczu.
Czy metafory pomagają w przekazywaniu trudnych treści? Na przykład metafora stopy w ekonomii?
Dlaczego lepiej zacząć od mówienia rzeczy prostych, a nie od tych trudniejszych, które dopiero w trakcie wykładu miałyby być wyjaśniane?
Strona bierna, formy rzeczownikowe, rzeczywistości warunkowe, długie zdania proste i inne rzeczy, które nam przeszkadzają w zrozumieniu.
Dlaczego wielu ekonomistów tak naprawdę nie chce, żeby ludzie ich dobrze rozumieli? O terrorze języka trudno zrozumiałego.
Ekonomiści jako władcy ezoterycznego języka szamańsko - kapłańskiego, którzy mają bezpośredni kontakt z bożkiem kapitału.
Dlaczego prof Bralczykowi przeszkadza zbitka „ekonomia wartości”?
Czy wartości powinny się nam opłacać?
Komu zatem zostawić wartości, skoro ekonomiści - zdaniem prof. Bralczyka - nie powinni się tym zajmować?
Czy, z językowego punktu widzenia, wszystkim można zarządzać? Zarządzać czasem albo ryzykiem?
Czy projekt oznacza tylko plan, czy także coś co już jest zrealizowane?
O zafałszowaniu językowym w nazewnictwie dotyczącym pracy. Bo przecież pracodawcą jest pracownik (to on świadczy pracę) a firma, która go zatrudnia jest pracobiorcą!
Czy prof. Bralczyk rozumie „korpomowę”?
Czy da się przetłumaczyć „stat-up”?
Czy można mówić o otoczeniu zewnętrznym i wewnętrznym organizacji?
Co z dziwnym słowem „interesariusz”?
Czy słowo „system” coś jeszcze znaczy?
Czy piwo możemy pić z gwinta czy z gwintu?