Świadek o Karolu Nawrockim: powiedział, że można dorobić, wprowadzając dziewczyny
tvn24
0:00 / 0:00
Świadek o Karolu Nawrockim: powiedział, że można dorobić, wprowadzając dziewczyny
71 504 просмотра · 1 дн. назад
tvn24
216 тыс. подписчиков
71 504 просмотра · 1 дн. назад
Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: / @tvn24
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Taka była moja pierwsza myśl, jako bardzo młodej dziewczyny, że to jest prostytutka z alfonsem wchodząca do hotelu - mówiła przed sądem Natasza Geldon. Jej relacje były podstawą do publikacji, po której Nawrocki wytoczył proces Onetowi. Opisała, jak Nawrocki zaproponował jej dorobienie "na boku". Natasza Geldon zeznaje we wtorek w Sądzie Okręgowym w Warszawie. To kluczowy świadek w procesie Karola Nawrockiego przeciwko wydawcy Onetu. Jest jedną z osób, których relacje stały się podstawą publikacji Onetu "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu".
Geldon mówiła, że pracowała w Grand Hotelu razem z Karolem Nawrockim w ochronie. Mówiła, że widywała się z Nawrockim w pracy kilka razy w tygodniu. Powiedziała o sytuacji, w której Nawrocki poruszył temat sprowadzania prostytutek do Grand Hotelu. - Sytuacja miała miejsce pewnego dnia, wieczoru, kiedy - tak jak z reguły - miałam zmiany przy recepcji Grand Hotelu - powiedziała. Zaznaczyła, że nie pamięta w którym to było roku. Geldon pracowała w Grand Hotelu w wakacje w 2006 i 2007 roku. - Z reguły stałam albo przy recepcji, albo miałam zmiany na monitoringu, ze względu na to, że posługiwałam się biegle językiem angielskim, więc wyglądałam dosyć miło i sympatycznie. My pełniliśmy taką funkcję bardziej reprezentacyjną, żeby goście czuli się po prostu komfortowo - opisywała. - Pewnego razu, jak stałam przy recepcji Grand Hotelu, zauważyłam, że Karol wchodzi do hotelu wraz z kobietą i mężczyzną, co już było dosyć nietypowe, ponieważ my raczej nie legitymowaliśmy gości, nie wprowadzaliśmy ich do hotelu - mówiła Geldon.