10 Dywizja Pancerna SS „Frundsberg" — elita Hitlera, której bał się sam Stalin
Wojenne Kroniki
0:00 / 0:00
10 Dywizja Pancerna SS „Frundsberg" — elita Hitlera, której bał się sam Stalin
42 866 просмотров · 1 месяц назад
Wojenne Kroniki
5,78 тыс. подписчиков
42 866 просмотров · 1 месяц назад
10 Dywizja Pancerna SS „Frundsberg" pojawiła się na froncie wschodnim w kwietniu 1944 roku — i już w pierwszej bitwie zrobiła coś, czego Stalin się nie spodziewał. Pod Buczaczem, razem z bliźniaczą dywizją „Hohenstaufen", przebiła się przez pierścień sowieckiego okrążenia i otworzyła drogę ucieczki dla 200 000 żołnierzy 1 Armii Pancernej. Kocioł, który miał stać się drugim Stalingradem, opustoszał w ciągu kilku dni. W Moskwie zapanowało niedowierzanie: skąd Hitler wziął nową dywizję pancerną, o której sowiecki wywiad prawie nic nie wiedział?
Potem było piekło wzgórza 112 w Normandii, gdzie „Frundsberg" zatrzymała brytyjską ofensywę, most w Nijmegen podczas operacji Market Garden, pomorska operacja „Sonnenwende" i ostatnie walki nad Odrą i Nysą. Dywizja walczyła na każdym froncie upadającej Rzeszy — przerzucana tam, gdzie sytuacja była już beznadziejna.
A na końcu — gorzka ironia losu. W kwietniu 1945 roku, dokładnie rok po Buczaczu, „Frundsberg" sama stanęła w kotle pod Sprembergiem. Bez paliwa, bez amunicji, bez nadziei na odsiecz. Jej dowódca, Heinz Harmel, odmówił wykonania samobójczego rozkazu i wyprowadził resztki swoich ludzi z okrążenia — za co Berlin usunął go ze stanowiska na trzy tygodnie przed końcem wojny.
To historia dywizji, która ratowała innych z okrążeń — i której nikt nie przyszedł ratować.