„Prędkość ognia była prędkością biegacza". Strażacy opowiadają o walce z pożarem Biebrzy
naTemat
0:00 / 0:00
„Prędkość ognia była prędkością biegacza". Strażacy opowiadają o walce z pożarem Biebrzy
13 822 просмотра · 5 лет назад
naTemat
533 тыс. подписчиков
13 822 просмотра · 5 лет назад
Pożar Biebrzańskiego Parku Narodowego nie zostałby opanowany, gdyby nie heroizm ochotników uczestniczących w akcji gaśniczej. Kiedy udaliśmy się do Moniek, aby porozmawiać ze strażakami o tamtych dniach i nocach, momentalnie dostrzegliśmy, że w ich oczach wyraźnie rysują się wspomnienia z zeszłorocznej walki z żywiołem. Wszyscy nasi rozmówcy zgadzają się z jednym twierdzeniem - takiego kataklizmu nie było dotąd nad Biebrzą.
Siedem dni – tyle trwała praca nad ugaszeniem pożaru w Dolinie Biebrzy. Osoby zaangażowane w akcję gaśniczą są liczone w tysiącach, a statystyki same w sobie robią ogromne wrażenie, zwłaszcza gdy dołączy się do nich informację o tym, że spłonęło ponad 5,5 tys. hektarów parku.
W kontekście zeszłorocznego pożaru możemy mówić, że mieliśmy szczęście. Był on jedynie powierzchniowy, co oznacza, że płomień nie dotarł do torfów. Gdyby nie szybkie i zdecydowane działania straży pożarnej, być może gaszenie ognia potrwałoby nie kilka dni, a kilka miesięcy.
W Mońkach spotkaliśmy się z czterema strażakami, którzy w ciągu tych kilku feralnych dni walczyli z pożarem na pierwszej linii frontu. Dlatego też postanowiliśmy oddać im głos, aby mogli opowiedzieć o swoich przeżyciach.
Subskrybuj nasz kanał: https://bit.ly/naTemat_subskrybuj