Перейти к содержимому

Tajemnica Bezimiennego Ognia i Wody

Tomasz Strejza

0:00 / 0:00

Tajemnica Bezimiennego Ognia i Wody

117 просмотров · 1 месяц назад
Tomasz Strejza
25 подписчиков
117 просмотров · 1 месяц назад
Tajemnica Bezimiennego Ognia i Wody Pytacie się, czy wszystko u mnie dobrze Odpowiem wam wierszem. Zabraliście mi moją moc, i z tej wielkiej został proch. Potem ogołociliście mi serce, wypaliliście mój ogień. Zabraliście mi wodę, nie zostawiliście mi nic. A potem kazaliście patrzeć prosto w oczy, abym wyjawił wam imię Bezimiennego z Ognia i Wody. Słyszycie ten krzyk Czy słyszycie, jak pęka dusza Czy słyszycie serce, które jeszcze walczy, choć zabraliście mu wszystko. Możecie mnie odrzeć ze skóry, i połamać moje kości, lecz nigdy nie wyjawię wam jego imienia. Możecie mnie zabić, spalić kilka razy, możecie zabrać mi wodę i ogień to jest dla was siła obronna. Możecie mi zabrać wielką moc serca, lecz nie wyjawię jego imienia. NIGDY Możecie mnie zdeptać z błotem, zabrać nawet nić poezji, możecie zostawić ciszę tam, gdzie kiedyś był mój głos. Żyjcie z tym, że złamaliście człowieka nie tylko mnie. Uwierzcie mi w to, Łamiecie ludzkie serca, Nie jedno. A dwa. I pytacie się jeszcze, czy wszystko u mnie dobrze. Więc odpowiem wam wierszem, bo tylko on jeszcze potrafi mówić tam, gdzie człowiekowi zabrano głos. Możecie mnie odrzeć ze skóry, możecie połamać moje kości Lecz nigdy nie wyjawię wam Bezimiennego imienia. Możecie mnie zabić, Możecie spalić kilka razy, Możecie zabrać mi wodę, Możecie wypalić mój ogień. Możecie mi zabrać wszystko, co było moją siłą. Ale nie zabierzecie tego, co zostało w duszy. Zabraliście mi moją moc, Z tej wielkiej został proch. Ogołociliście mi serce. Wypaliliście mój ogień. Zabraliście mi wodę. Nie zostawiliście mi nic. A jednak. A jednak jeszcze jestem. Jeszcze słyszycie ten krzyk. Jeszcze mam żal. Jeszcze mam duszę. Jeszcze mam serce. Możecie mnie zdeptać z błotem, Możecie zabrać nawet nić poezji, Możecie złamać człowieka. Ale pamiętajcie. Żyjecie z tym, że złamaliście ludzkie serca. Nie jedno. DWA. A ja zniknę jak poranna rosa i mgła. Zniknę cicho, jak człowiek, którego nie  chcieliście słyszeć. Ale ja, poeta, mam do was żal duszy. I serce. Pisane przez ten wiersz. I nawet jeśli zabierzecie mi wodę, nawet jeśli zabierzecie mi ogień, nawet jeśli zabierzecie mi wielką moc Nie wyjawię jego imienia. Bo możecie zabrać mi wszystko Ale nie możecie zabrać mi tego, kim byłem. I tego. kim jestem. BEZIMIENNEGO. Autor: Tomasz Strejza