Maraton Bieszczadzki /long
Telewizja Beskid
0:00 / 0:00
Maraton Bieszczadzki /long
6 567 просмотров · 12 лет назад
Telewizja Beskid
5,14 тыс. подписчиков
6 567 просмотров · 12 лет назад
Sobotnie przedpołudnie godzina 17:00. Szybki powrót z Limanowej, przepakowanie bagażów i od razu wyjazd do niedzielnej stolicy ultrasów, Wetliny w Bieszczadach. Na miejscu zjawiliśmy się nieco przed 21:00, a więc w sam raz by odebrać pakiet startowy i dokonać zakwaterowania. Po ekspresowym prysznicu, czekała mnie dosyć niespokojna i bezsenna noc. Na szczęście kto miał się wyspać to się wyspał :). Nazajutrz, gdy wskazówka zegara sięgnęła godziny 8:15 zawodnicy żwawo ruszyli na trasę. Początkowo zawrotne tempo narzucił Artur Jabłoński, który miejscami biegł w tempie 3:20/km. Kroku dotrzymywali mu: zwycięzca biegu na 66km w Krynicy - Zdrój Bartosz Gorczyca oraz drugi zawodnik tegorocznego ultramaratonu 7 Dolin Gediminius Grinias . Jako pierwszy ze znakomitym czasem 1h16min półmetek minął wspomniany wcześniej zawodnik reprezentujący klub Jacekbiega by Powergym. Jako, że kilometry organizatorzy mierzyli prawdopodobnie samochodem w podaną długość dystansu mogły wkraść się drobne przekłamania rzędu 30 m na kilometr. Połówka tutaj liczyła zatem mniej więcej 20,5km. (Poprawka. Jak komentują organizatorzy, pomiar prowadzony był kilkoma GPS-ami z których odczytów wyłoniono średnią ) Około 30 sekund za liderem równym tempem biegł Bartosz, a 2 minuty za nim nasz ultra przyjaciel z Litwy. Na 27 kilometrze Bartosz mógł liczyć na wsparcie z naszej strony w postaci izotonika oraz żelu. Na wysokości zorganizowanego przez nas punktu odżywczego, nadal prowadził Artur. Strata "Naszego" stopniała do zaledwie 100 metrów. Litwin nieco osłabł, tym samym oddalając sie od prowadzącej czołówki. Przepaść która dzieliła pierwszą trójkę od kolejnego zawodnika była już znaczna. Po naszym powrocie do Wetliny, udałem się w kierunku skrzyżowania szlaku zobwodnicą bieszczadzką, którą biegli zawodnicy. Po kilkunastu minutach oczekiwania usłyszałem miarowe kroki dwójki z rywalizujących uczestników. Prowadził nadal Artur, a około 150 metra za nim biegł Bartosz. Po kilkudziesięciu sekundach, na moście na "Wetlince" Bartosz był już kilka metrów za plecami Artura. Wynik tych zmagań poznałem dopiero na mecie. Zwycięzcą I Maratonu Bieszczadzkiego został 22 letni Bartosz Gorczyca ze Skołyszyna. Wyrównując oddech po niesamowitym finiszu, zdobywca 2 miejsca Artur powiedział, że Maraton Bieszczadzki to był jego debiut na tak długim dystansie. Do tej pory biegał tylko półmaratony. Również ogromny szacunek dla tego pana!