Dziewięć lat wynosił największe tajemnice Układu Warszawskiego. Zdrajca — czy jedyny, który ratował
Kto Był Kim
0:00 / 0:00
Dziewięć lat wynosił największe tajemnice Układu Warszawskiego. Zdrajca — czy jedyny, który ratował
530 просмотров · 7 дней назад
Kto Był Kim
1,32 тыс. подписчиков
530 просмотров · 7 дней назад
Ryszard Kukliński: zdrajca skazany zaocznie na śmierć czy jedyny oficer w tym sztabie, który nie zgodził się na cudzy plan zniszczenia własnego kraju? Ten spór trwa czterdzieści lat i nadal nie ma rozstrzygnięcia.
Historia prowadzi od okupowanej Warszawy, z której nad ranem zabrano jego ojca do Sachsenhausen, przez Akademię Sztabu Generalnego w Rembertowie, aż do gmachu przy Rakowieckiej, gdzie jako pułkownik Zarządu Operacyjnego współredagował dokumenty, a wieczorem fotografował je na własnym kuchennym stole przy zgaszonym świetle. Pokazuję, co się w nim po kolei łamało: sierpień 1968 roku i operacja Dunaj w Czechosłowacji, grudzień 1970 na Wybrzeżu i przystanek w Gdyni, na którym zginął osiemnastoletni Zbigniew Godlewski, znany w całej Polsce pod imieniem Janka Wiśniewskiego. Potem list wrzucony do skrzynki w Wilhelmshaven, dziewięć lat pracy pod kryptonimami Jack Strong i mewa, ponad trzydzieści pięć tysięcy stron o najwyższej klauzuli, trzy podziemne stanowiska dowodzenia zbudowane poza granicami Związku Radzieckiego i jeden załącznik graficzny, w którym wojska polskie idą w pierwszym rzucie, a wymiana uderzeń jądrowych następuje nie nad Renem, lecz między Odrą a Wisłą. Rozkładam też pytanie, które w Polsce przemilczano po obu stronach sporu: co Waszyngton zrobił z ostrzeżeniem o przygotowaniach do stanu wojennego, przekazanym kilka miesięcy przed trzynastym grudnia. Wyrok z 1984 roku, degradacja do szeregowca, konfiskata mienia, ucieczka rodziny w listopadzie 1981 roku, późniejsze orzeczenia Sądu Najwyższego, zdania Zbigniewa Brzezińskiego i Wojciecha Jaruzelskiego, grób na Powązkach. Wszędzie zaznaczam granicę: gdzie kończy się dokument, a zaczyna relacja spisana po latach. Sąd rozstrzygnął kwestię prawną, kwestii moralnej nie rozstrzygnął nikt.
Napiszcie w komentarzach, po której stronie jesteście, bo czytam każdy wpis.