Zakładnik Bliskości - Nie będę silny
Zakładnik Bliskości
0:00 / 0:00
Zakładnik Bliskości - Nie będę silny
30 просмотров · 1 месяц назад
Zakładnik Bliskości
18 подписчиков
30 просмотров · 1 месяц назад
Zawsze myślałem, że duszenie wszystkiego w sobie to oznaka siły. Okazało się, że to najprostsza droga do emocjonalnego więzienia. Najbardziej wykończyło mnie wmawianie sobie, że dam radę i że muszę być twardy. Ukrywałem ten ból tak głęboko, aż zacząłem czuć go fizycznie. Ten utwór to zapis momentu, w którym w końcu zrzuciłem ten cholerny ciężar. Usiadłem w ciszy i pozwoliłem, by te wszystkie skrywane emocje w końcu ze mnie wyszły. To nie jest radosny kawałek, ale pisząc go, w końcu poczułem, że mogę normalnie oddychać.
Tekst:
Przez dziewięć miesięcy grałem człowieka
Który sobie poradził
Dziś w nocy jestem tylko sobą
Zakładnik Bliskości
W pracy mówię pełnymi zdaniami
Patrzę w oczy, ściskam dłonie, trzymam tempo
Nikt nie widzi, że pod garniturem
Oddycham płycej niż powinienem
Wracam, ściągam zegarek, wieszam płaszcz
siadam tam, gdzie zawsze
Przy oknie, w ciemności
I dzisiaj coś jest inaczej
bo nie mam siły udawać nawet przed sobą.
Ściska mnie w gardle, zaczyna brakować tchu
Opieram dłonie o stół, żeby nie drżały
Dziś nie próbuję nad sobą panować
Niech tej nocy wszystko ze mnie wyjdzie
Nie będę silny tej jednej nocy
Nie będę tym, kogo wszyscy znają
Niech mi drży głos, niech lecą łzy
Których się tak długo bałem
Nie będę silny tej jednej nocy
To jedyne, na co mnie dziś stać
I może właśnie tego brakowało
Żeby przestać udawać, że nic się nie stało
Przez te miesiące liczyłem wszystko
Dni bez jej imienia, noce bez nagłych pobudek
Spotkania, na których śmiałem się głośno
Żeby nikt nie usłyszał, jak cicho jest w środku
Mówiłem sobie, że facet to zniesie
Że jeśli nie będę o tym mówił, samo mi przejdzie
Ale ból nie minął, tylko przestał być widoczny
Został w spiętych barkach
I szczęce zaciśniętej za mocno
Ściska mnie w gardle, zaczyna brakować tchu
Opieram dłonie o stół, żeby nie drżały
Dziś nie próbuję nad sobą panować
Niech tej nocy wszystko ze mnie wyjdzie
Nie będę silny tej jednej nocy
Nie będę tym, kogo wszyscy znają
Niech mi drży głos, niech lecą łzy
Których się tak długo bałem
Nie będę silny tej jednej nocy
To jedyne, na co mnie dziś stać
I może właśnie tego brakowało
Żeby przestać udawać, że nic się nie stało
Najtrudniej było kłamać nie im - sobie.
Budzić się i mówić: „już jest dobrze”,
Choć dobrze wiedziałem,
Że nic jeszcze nie minęło.
Te łzy kosztują mniej niż ich trzymanie.
Tyle miesięcy płaciłem za milczenie.
Nie będę silny tej jednej nocy
I wiem, że rano nie obudzę się nowy.
Ale coś wreszcie puściło pod żebrami,
Jakby ciało pozwoliło mi nabrać powietrza.
Nie będę silny tej jednej nocy
I pierwszy raz nie muszę
Dłonie jeszcze drżą, ale oddech wraca
I zostaję tu ze sobą
Do rana.
© 2026 Zakładnik Bliskości. Kopiowanie i wykorzystywanie autorskiego tekstu piosenki bez zgody autora jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich.
Tekst i koncepcja artystyczna: Zakładnik Bliskości
#ZakladnikBliskosci #NieBedeSilny #SpowiedzZakladnika #KlubPojmanych #SmutnyRap #Nostalgia #Zdrada #Bezsennosc #PoezjaSpiewana #MiloscToksyczna