Перейти к содержимому

Ceny paliw wzrosną? Motyka: "Albo będzie podatek, albo nie będzie środków na CPN".Co z cenami prądu?

Radio ZET

0:00 / 0:00

Ceny paliw wzrosną? Motyka: "Albo będzie podatek, albo nie będzie środków na CPN".Co z cenami prądu?

34 177 просмотров · Трансляция закончилась 6 часов назад
Radio ZET
728 тыс. подписчиков
34 177 просмотров · Трансляция закончилась 6 часов назад
Czekają nas drastyczne podwyżki opłat za energię i rekordowo drogie paliwa na stacjach benzynowych? Gościem Bogdana Rymanowskiego w studiu Radia ZET był Miłosz Motyka, minister energii . Polityk odniósł się do rządowych planów walki z drożyzną na stacjach benzynowych oraz tłumaczy, dlaczego powrót popularnego programu osłonowego, jakim był pakiet CPN, stoi obecnie pod znakiem zapytania. Polityk pytany o to, czy Orlen powinien obniżyć swoje marże na paliwa, zadeklarował wprost: „Orlen obniża marżę na paliwa, ale czy powinien dodatkowo obniżyć marżę na paliwo? Jeżeli jest to możliwe, to tak”. Motyka stanowczo odrzucił jednak zarzuty o ręczne sterowanie rynkiem hurtowym, przypominając kryzys paliwowy z jesieni 2023 roku i wskazując, że jedynym bezpiecznym rozwiązaniem jest systemowy pakiet CPN, na który rząd wydał już z budżetu ponad 5 miliardów złotych. Minister energii całą odpowiedzialność za brak natychmiastowych obniżek podatków (akcyzy i VAT) zrzucił na głowę państwa, twierdząc, że bez opodatkowania nadmiarowych zysków koncernów naftowych nie ma funduszy na dalsze dopłaty . W mocnych słowach podsumował tę sytuację, mówiąc o prezydencie: „on się w nich tak zakochał? Miało być po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy, a nie koncerny naftowe” oraz ostrzegł, że jeśli nowa ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków zostanie zawetowana, kierowcy nie mają co liczyć na tańsze tankowanie. Ostateczną alternatywę przedstawił mówiąc: „wprowadzić mechanizm, który skutecznie zadziałał i tutaj rozwiązanie jest proste albo będzie podatek od nadzwyczajnych zysków albo nie będzie środków na pakiet CPN". Kolejnym wątkiem rozmowy były prognozy na nadchodzący sezon grzewczy oraz prognozowane rachunki za prąd i gaz. Gość Radia ZET uspokajał widzów informacją, że polskie magazyny gazu są zapełnione w 99%, co stanowi najwyższy poziom w całej Unii Europejskiej. Równocześnie minister energii odmówił złożenia stuprocentowej obietnicy w sprawie zamrożenia cen energii na kolejny rok, argumentując to trwającym procesem taryfikacji w Urzędzie Regulacji Energetyki i faktem, że „jest koniec września i to jak będzie wyglądała kontraktacja na rok przyszły jeszcze trwa, więc dzisiaj takiej deklaracji nikt nie złoży”. Odpierając zarzuty słuchaczy dotyczące rosnących rachunków mimo rozwoju odnawialnych źródeł energii, Motyka jednoznacznie stwierdził, że to paliwa kopalne generują drożyznę, podczas gdy inwestycje w zieloną energię realnie obniżają hurtowe ceny prądu. Zapewnił też, że krajowy system elektroenergetyczny jest stabilny, a rząd nie ugnie się przed sugestiami Brukseli dotyczącymi przymusowego ograniczania zużycia energii przez odbiorców indywidualnych. W kontekście ogrzewania domów zapowiedział rozmowy z lasami państwowymi w celu zwiększenia podaży drewna na rynku. Odnosząc się do alarmujących głosów ekonomistów i Rady Fiskalnej, minister stwierdził, że perspektywy bezpieczeństwa narodowego: „lepiej być zadłużonym niż okupowanym, jeżeli ministrowie inni widzący excela będą się próbowali tym excelem bronić, to może się nie udać”. Zadeklarował przy tym, że programy takie jak 800 plus czy Aktywny Rodzic są w pełni bezpieczne i nie zostaną zlikwidowane. Na koniec minister energii skomentował wyniki pierwszej tury wyborów w Krakowie, gdzie bezpartyjny Łukasz Gibała zmierzy się z Moniką Piątkowską. Choć przyznał, że Gibała pozostaje głównym faworytem wyścigu o fotel prezydenta miasta, to mocno wierzy w ostateczny sukces kandydatki Koalicji Obywatelskiej. Szef resortu odniósł się również sceptycznie do propozycji powszechnego dostępu do broni dla obywateli w obliczu zagrożenia ze wschodu, twierdząc, że podstawą obrony Polski musi być silna i sprawna armia zawodowa