Niemcy ukryli w lesie fabrykę prochu na 1000 budynków, a PRL tajnie robiła tu trotyl: Bydgoszcz
Utracona Świetność и Tak się tu żyło
0:00 / 0:00
Niemcy ukryli w lesie fabrykę prochu na 1000 budynków, a PRL tajnie robiła tu trotyl: Bydgoszcz
1 790 просмотров · 3 дн. назад
Utracona Świetność и Tak się tu żyło
1 790 просмотров · 3 дн. назад
W lesie pod Bydgoszczą, na terenie dzisiejszego Łęgnowa, niemiecki koncern Dynamit-Aktien-Gesellschaft (DAG) zbudował w czasie II wojny światowej jedną z największych fabryk materiałów wybuchowych III Rzeszy: ponad 1000 budynków, 400 km dróg i 40 km torów na ogrodzonych 23 km² Puszczy Bydgoskiej. Dachy obsadzono roślinami, hale połączono podziemnymi korytarzami, a z samolotu widać było tylko las. Pracowało tu około 15 tysięcy robotników przymusowych. W 1945 roku fabryka trafiła w ręce Armii Czerwonej w pełni sprawna — a potem władze PRL znów zamknęły las i w poniemieckich halach robiły w tajemnicy trotyl.
To film o fabryce, której miało nie być widać. Pytamy, kto wybrał to miejsce — według części źródeł dowództwo wojsk lądowych Wehrmachtu, a być może na podstawie przechwyconych polskich projektów z lat 1937–1939.
Mówimy wprost, skąd biorą się różne liczby: 15 tysięcy robotników przymusowych przy budowie i obsłudze, 30–40 tysięcy wszystkich zatrudnionych według opracowania Interreg, około 10 tysięcy przy samej produkcji. W lipcu 1944 roku przy fabryce powstał podobóz niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof; komendant „dostarczył” tu tysiąc Żydówek do elaboracji amunicji — muzeum pokazuje listę ich nazwisk.
W 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej zdemontowali linie produkcyjne i wywieźli maszyny do ZSRR. Mówimy o wybuchu z 19 listopada 1952 roku i o liczbie ofiar, której do dziś nie ustalono.
Na koniec — co zostało. Studnie w Plątnowie i Łęgnowie, w których już w 1963 roku pojawiły się fenole — i remediacja, która trwa do dziś. Exploseum, otwarte w lipcu 2011 roku w budynkach dawnej linii nitrogliceryny. A kilka kilometrów dalej Nitro-Chem wciąż produkuje trotyl.
Czego się dowiesz:
— jak i dlaczego Niemcy ukryli fabrykę prochu w Puszczy Bydgoskiej
— kto był tu zmuszany do pracy i co spotkało tysiąc więźniarek ze Stutthofu
— co z fabryką zrobiła w 1945 roku Armia Czerwona, a potem władze PRL
— co zostało: Exploseum, Nitro-Chem, Zachem i skażone składowiska
Materiał edukacyjny i historyczny. Bydgoszcz i Łęgnowo żyją — z fabryki Rzeszy zostały betonowe hale w lesie i muzeum, a po Zachemie teren, który wciąż się oczyszcza.
Źródła i podziękowania
• Komisja Europejska, Polityka regionalna: „Exploseum: dawna niemiecka fabryka materiałów wybuchowych przekształcona w interaktywne muzeum”
• Europejski Szlak Dziedzictwa Przemysłowego (ERIH): Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego — Exploseum
• Urząd Miasta Bydgoszczy: „Zarys historii ZACHEMU”
• Interreg Central Europe, projekt ReSites: trasa po terenie dawnych ZCh „Zachem” w Bydgoszczy (2017)
• Instytut Pamięci Narodowej: T. Ceran, „Z dziejów ratowania Żydów pod okupacją niemiecką” (2019)
Mieszkasz w Łęgnowie, Plątnowie, na Glinkach albo na Kapuściskach? Pracował ktoś z twojej rodziny w fabryce DAG, w Zachemie albo w Nitro-Chemie? Napisz w komentarzu — poprawki dopisuję w przypiętym komentarzu.
#historia #Bydgoszcz #Exploseum #DAGFabrikBromberg #Kujawy
ℹ️ O tym filmie
Materiał edukacyjny i historyczny. Opowieść opiera się na opublikowanych badaniach i dokumentach wymienionych w opisie. Rekonstrukcje wizualne oraz głos narratora powstały przy pomocy sztucznej inteligencji, w celach ilustracyjnych — nie są to prawdziwe nagrania ani autentyczne materiały archiwalne. Historia została uproszczona dla szerokiej publiczności i może zawierać drobne przybliżenia. Cel: informować i ocalić pamięć miejsca.