Перейти к содержимому

Szwajcaria - Limmerensee | Muttseehütte

Brzozy podróże małe i duże...

0:00 / 0:00

Szwajcaria - Limmerensee | Muttseehütte

9 просмотров · 3 дн. назад
Brzozy podróże małe i duże...
247 подписчиков
9 просмотров · 3 дн. назад
Zapraszam do obejrzenia dziesiątej części materiału z naszego pobytu w Szwajcarii, w lipcu 2026r. Rankiem w środę 29.07 na parkingu już panowało poruszenie, ponieważ ludzie zbierali się na trekking w góry. Nam udało się zebrać jakoś w okolicy ósmej. Poszliśmy pod stację kolejki i próbowaliśmy ogarnąć jak się dostać do góry. Bilety trzeba było kupić w automacie. Kolejka górska okazała się być kolejką techniczną dla pracowników hydro-elektrowni, która jest udostępniania turystom w określonych godzinach i na określonych zasadach. Kursują raptem dwa wagoniki wahadłowo, więc trzeba swoje odczekać... Do górnej stacji wjechaliśmy około 08:30 i zaczęliśmy trekking. Najpierw poszliśmy w stronę jeziora Limmerensee tunelem wykutym w górze, o długości około 3km. Taki spacer robi wrażenie. Warto mieć coś do ubrania, bo zimno. Po wyjściu z tunelu naszym oczom ukazuje się piękne jezioro, zamknięte zboczami gór, oraz tamą. Stamtąd zaczyna się podejście w stronę Muttseehütte. Przy schronisku zrobiliśmy sobie przerwę na kawkę, piwko i coś słodkiego. Po odpoczynku rozpoczęliśmy drugą część trekkingu, czyli powrót do stacji kolejki, ale inną drogą. Trasa jest tak poprowadzona, że od stacji kolejki do schroniska jest 2.30h, nie ważne w którą stronę się pójdzie. Nie sprawdzaliśmy tego fenomenu, ale nam dojście do schroniska zajęło ciut więcej, natomiast zejście do stacji kolejki ciut krócej. Łącznie z przerwami trekking zajął nam 5h. Muszę przyznać, że był to jak dotychczas najbardziej wymagający trekking. Może nie zrobiliśmy dużego dystansu, ani też przewyższeń, ale szlak był poprowadzony stromymi zboczami. W wielu miejscach wąska ścieżka meandrowała stromym zboczem, gdzie potknięcie, czy uślizg na kamieniach mógłby się źle skończyć. W kilku miejscach były łańcuchy, aby ubezpieczyć szlak, ale w wielu ich brakowało. Na pewno warto ten trekking zrobić, ale trzeba uważać.