Fabryki nie ma od lat, a Star wciąż wozi drewno pod Kielcami
Historia przemysłu
0:00 / 0:00
Fabryki nie ma od lat, a Star wciąż wozi drewno pod Kielcami
65 просмотров · 1 месяц назад
Historia przemysłu
65 просмотров · 1 месяц назад
Pod Kielcami na podwórzu stoi zielony Star — ciężarówka ze Starachowic, która ma pół wieku i nadal wozi drewno. Fabryki, w której ją zbudowano, już nie ma, ale jej pojazdy zostały w polskich wsiach, remizach i lasach. Ten film pokazuje, skąd wzięła się marka Star, co łączy ją z Willys-Overland i Jeepem, i co naprawdę stało się z zakładem w Starachowicach.
Właściciel przekręca kluczyk i silnik rusza od razu — a kabina tego Stara była spawana trzy razy, przy nietkniętej ramie.
Star 266 z 1983 roku w Komendzie Powiatowej PSP w Starachowicach służył jako pojazd kwatermistrzowski, a w 2024 roku OSP Łączany odebrała zmodernizowanego Stara 266 za 344 400 zł brutto.
Delmar „Barney” Roos i zadanie z 1938 roku: silnik miał dawać 60 koni mechanicznych i pracować 150 godzin bez awarii, gdy wariant wyjściowy psuł się po 2–4 godzinach.
John North Willys, człowiek z nazwą na masce Jeepa, w latach 1930–1932 był ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce — mianowany przez prezydenta Hoovera.
Fabryka ciężarówek Star zatrudniała w szczycie do 22 000 pracowników, hale stoją do dziś, bramy są otwarte, a samochody nadal stamtąd wyjeżdżają — tylko znak na atrapie należy do kogoś innego.
Star 660M2 jako podwozie repliki jedynego polskiego papamobile z pielgrzymki Jana Pawła II w 1979 roku, Tarpan naprawiany kluczami z domowej skrzynki i Honker Skorpion-3 w polskim kontyngencie w Iraku — obok UAZ-469 i Land Rovera Defendera.
Odpowiedź nie leży na podwórzu, gdzie widać tylko zieloną kabinę, koła i stos drewna. Jest ukryta między nazwą Star a miejscem, które ją wybijało.