Перейти к содержимому

HGM - Polskie Łosie nad Niemcami | Hymn o Brygadzie Bombowej 1939

Hastatus Generuje Muzykę

0:00 / 0:00

HGM - Polskie Łosie nad Niemcami | Hymn o Brygadzie Bombowej 1939

520 просмотров · 9 месяцев назад
Hastatus Generuje Muzykę
1,63 тыс. подписчиков
520 просмотров · 9 месяцев назад
Polskie Łosie nad Niemcami to hymn poświęcony lotnikom Brygady Bombowej Wojska Polskiego, którzy we wrześniu 1939 roku wykonali jedne z najodważniejszych misji w historii naszego lotnictwa. PZL.37 Łoś — nowoczesny, szybki i groźny bombowiec — stał się symbolem tego krótkiego, ale bohaterskiego oporu w powietrzu. 3 września 1939 polskie bombowce przeprowadziły pierwszy duży nalot na niemieckie kolumny pancerne nacierające na północnym froncie. Była to jedna z nielicznych alianckich operacji ofensywnych w pierwszych dniach wojny. 4 i 5 września Brygada Bombowa wykonała naloty już na terytorium III Rzeszy, atakując cele przygraniczne, węzły transportowe i zgrupowania wojsk. Loty te odbywały się przy absolutnej przewadze Luftwaffe — mimo to polscy lotnicy lecieli dalej, często wiedząc, że mogą nie wrócić. To piosenka o ich odwadze, determinacji i wierze w obowiązek, którego nie porzucili, nawet gdy niebo należało już do wroga. Jeśli utwór Cię poruszył — zostaw łapkę i subskrypcję. To pomaga dotrzeć z polską historią do kolejnych osób. 🇵🇱✈️ 🎶 Tekst i koncept: Hastatus Generuje Muzykę 🔥 Subskrybuj, aby nie przegapić kolejnych premier! "Polskie Łosie nad Niemcami" O świcie startowali w dymie września, lecieli w stal i kurz, Gdzie niebo było ogniem, a skrzydła unosił strach i gniew. Brygada Bombowa — garstka ludzi, jeden cel - Polski stróż, By pokazać światu, że nawet w odwrocie nie ustąpi polska krew. Nad granicą, gdzie huczał front i wróg pękał jak szkło, Ruszali w niebo, jak drapieżne ptaki co nie boją się nocy ni dnia. Wiedzieli dobrze — wróci niewielu, lecz misja musi trwać, bo Gdy milknie wszystko wokół, zostaje tylko służba i Ojczyzna ma. Polskie Łosie nad Niemcami — gdy świat zapłonął znów, Nad horyzont wznosiły się nasze ptaki ruszające na łów. Choć stal kruszyła skrzydła, a noc brała ich w swój mrok, Nadal wykonywali swe zadania - nie cofnęli się o krok. Ostrzał z ziemi rwał im skrzydła, Messerschmitty cięły ich kadłuby, A jednak w ogniu walki, wśród pocisków, bombardowali ciągle. Nie było odwrotu — tylko kurs na cel i czasy próby, Polski lotnik się nie boi, żegna się i zakłada gogle. A gdy wracali nieliczni, w ciemności szli jak cienie chmur, Lecz wiedział każdy, kto ich widział — to był honoru wzór. Polskie Łosie nad Niemcami — gdy świat zapłonął znów, Nad horyzont wznosiły się nasze ptaki ruszające na łów. Choć stal kruszyła skrzydła, a noc brała ich w swój mrok, Nadal wykonywali swe zadania - nie cofnęli się o krok. To byli ludzie, nie legendy. Ciężar nieba niósł ich w dół, Lecz lecieli, bo ktoś musiał. Bo gdy historia wali się na głowy, Zwykli ludzie stają się tarczą narodu. Polskie Łosie nad Niemcami — gdy świat zapłonął znów, Nad horyzont wznosiły się nasze ptaki ruszające na łów. Choć stal kruszyła skrzydła, a noc brała ich w swój mrok, Nadal wykonywali swe zadania - nie cofnęli się o krok. Polskie Łosie nad Niemcami — ślad odwagi w ogniu dni, Niech pamięta świat o tych, co odwagę mieli we krwi. Niechaj echo niesie prawdę — że Polska to nie niewolnik, My odpowiadamy bombami, Bo tak walczy polski lotnik.