Smak wiosny, którego od dawna chciałam spróbować - herbata z płatków i sernik z kolcolistu
Siedlisko Zmiana
0:00 / 0:00
Smak wiosny, którego od dawna chciałam spróbować - herbata z płatków i sernik z kolcolistu
2 602 просмотра · 5 месяцев назад
Siedlisko Zmiana
4,04 тыс. подписчиков
2 602 просмотра · 5 месяцев назад
[Film dostępny z audio w języku polskim i angielskim / Video available with Polish and English audio]
Wiosna, na którą czeka się wszystkimi zmysłami. I ten zapach, który towarzyszy na spacerach… i w końcu trafia do kuchni 😊
W tym odcinku zatrzymuję się na chwilę w tym pierwszym, jeszcze nieśpiesznym etapie wiosny - kiedy ziemia dopiero się budzi, poranki bywają chłodne, a wszystko dzieje się trochę pomiędzy i zmienia się z dnia na dzień.
Zbieram pierwsze smaki sezonu: płatki kwiatów na herbatę, proste składniki, trochę eksperymentu i dużo uważności.
Pokazuję, jak powstała herbata z płatków oraz delikatny sernik infuzowany kolcolistem - bardziej jako doświadczenie niż przepis.
To nie jest film o gotowaniu.
To film o ciekawości i radości odkrywania – smaków, zapachów, tego, co daje nam natura.
To chwila spokoju, odpoczynku, obserwacji i bycia blisko tego, co proste.
Jeśli lubisz spokojne tempo, naturę, siedlisko (judytowanie 😊) i codzienne rytuały przy spokojnej, relaksującej muzyce – zapraszam!
Przepis na sernik znajdziesz poniżej, jeśli chcesz spróbować u siebie!
🌿 W filmie:
• 4: 27 świeża i suszona herbata z płatków kwiatów kolcolistu
• 9:24 sernik z kolcolistu (gorse cheesecake)
• 6:15 pierwsze prace w ogrodzie (sadzenie ziemniaków i cebuli)
• 13:25 śniadanie z jajkiem i pokrzywą
wiosenne spacery i chwile uważności …i zapowiedź kolejnego odcinka 😊
Przepis:
Sernik na zimno infuzowany kolcolistem, z frużeliną truskawkowo-malinową
Składniki na sernik w tortownicy 23 cm (wychodzi ok. 3-4 cm wysokości)
Masa sernikowa:
0,5 kg polskiego mielonego twarogu z wiaderka
250 g serka mascarpone
ok. 3-4 łyżek cukru pudru (lub więcej - w zależności od kwaskowatości twarogu i jeśli lubimy bardziej słodki sernik)
50 g płatków kolcolistu zachodniego
1 łyżka cukru (opcjonalnie, dodaję po trochu do moździerza przy rozgniataniu płatków)
1 tabliczka białej czekolady
200 ml śmietanki kremówki (ja użyłam tutaj tzw. „fresh cream”, bo taką dostałam w sklepie)
Frużelina truskawkowa:
300 g truskawek
1 galaretka malinowa
Spód sernika:
200g ciastek Digestive (ja miałam z czekoladą 😊)
70 g roztopionego masła
Płatki kolcolistu (tylko miękkie płatki ze środka, bez osłonek i ogonków) myjemy i oczyszczamy. Warto rozłożyć je najpierw na płaskiej powierzchni, żeby wyszły z nich wszelkie stworzonka 😊 Potem wypłukać i rozłożyć ponownie, żeby obeschły, można wówczas zauważyć i wybrać przeoczone zanieczyszczenia.
Robimy spód sernika – kruszymy ciastka na piasek (np. w blenderze lub wałkiem), mieszamy dokładnie z roztopionym masłem, rozkładamy na spodzie tortownicy i mocno mocno dociskamy. Odstawiamy do lodówki (masło stwardnieje i zwiąże naszą bazę).
Rozgniatamy płatki kolcolistu w moździerzu, makutrze albo w jakikolwiek inny sposób. Można również zblendować (chociaż mam wrażenie, że blendowanie niszczy ten miodowy aromat).
Podgrzewamy śmietankę i dodajemy do niej rozgnieciony kolcolist. Mieszając, podgrzewamy przez kilka, kilkanaście minut (nie może się zagotować!), odstawiamy z ognia, przykrywamy i zostawiamy na kilka godzin (im dłużej, ty więcej aromatów przechodzi).
Odcedzamy kremówkę (ja przecieram przez drobne sitko), rozpuszczamy tabliczkę czekolady i mieszamy z aromatyczną śmietanką – nie gotujemy, tylko łączymy składniki.
Podczas gdy nasza aromatyzowana śmietana z czekoladą stygnie, ubijamy masę podstawową – wrzucamy twaróg, mascarpone i cukier do miksera i ubijamy na wysokich obrotach aż do uzyskania puszystej masy. Ja od czasu do czasu wyłączam i mieszam „od dna”, żeby mieć pewność, że wszystko się ładnie połączyło. Smakuję też całość i ewentualnie dodaję cukru pudru, jeśli jest za mało słodkie. Trzeba pamiętać że jeszcze dojdzie słodka śmietanka z czekoladą, ale z drugiej strony sernik po schłodzeniu wydaje się mniej słodki.
Kiedy masa twarogowa jest już ładnie ubita, powoli dolewamy śmietankę z czekoladą, po czym jeszcze przez chwilę ubijamy. Można na tym etapie dodać elementy dodatkowe, np. garść płatków, albo inne rzeczy, które chcemy, by znalazły się w masie.
Całość przekładamy do tortownicy z ładnie schłodzonym spodem z cisteczek. Na wierzch dajemy, co nam się podoba. Ja zrobiłam karmelizowane bratki, a potem dodałam frużelinę truskawkowo-malinową dla owocowego, kwaskawego akcentu.
Frużelinę robimy przez zblendowanie truskawek, zagotowanie i wsypanie do nich galaretki malinowej. Nie gotujemy po wsypaniu galaretki, ale energicznie mieszamy, żeby całość się dobrze połączyła, a żelatyna rozpuściła. Odstawiamy w chłodne miejsce i jak zacznie tężeć, polewamy nią sernik.
Karmelizowane bratki – pokryłam umyte, osuszone kwiaty roztrzepanym białkiem jajka i posypałam cukrem pudrem. Zostawiłam do wyschnięcia (dla przyspieszenia wysychania w piekarniku z termoobiegiem, w niskiej temperaturze).
Smacznego!
#slowlife #mindfulliving #siedlisko #wiosna #spokojnechwile #simpleliving #natura #gotowaniewdomu #relaksującedźwięki #relaksującamuzyka #naturalne